Od nich zależy bezpieczeństwo żywności, a nie dostają pensji. "Najgorzej jest na Mazowszu"

rdc.pl 14 godzin temu

Urzędowy lekarz weterynarii wykonuje zadania o charakterze publicznym i urzędowym w imieniu państwa. To ci specjaliści sprawują nadzór nad ubojem zwierząt i kontrolują jakość mięsa, które trafia do sklepów. Są zatrudnieni na kontraktach i wykonują czynności zlecone przez powiatowych lekarzy – dla dużej części z nich to jedyne źródło utrzymania.

Jak tłumaczą lekarze, ich stawki nie były waloryzowane od 11 lat. Domagają się jednak przede wszystkim wypłaty zaległych wynagrodzeń.

Urzędowi weterynarze protestują. Najgorzej jest na Mazowszu

W najgorszej sytuacji są lekarze weterynarii z województwa mazowieckiego, jak mówi w rozmowie z Polskim Radiem RDC przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Weterynarii Marcin Mioduszewski.

W tym momencie moi koledzy z centralnej Polski, z województwa mazowieckiego, mają problem, bo od miesięcy nie dostają wynagrodzenia za czynności, które wykonują. Ci lekarze nadzorują rzeźnie i zakłady produkcji mięsa, zakłady, które przetwarzają produkty pochodzenia zwierzęcego – wyjaśnia Mioduszewski.

Fundament bezpiecznej żywności

Mioduszewski dodaje, iż to właśnie urzędowi lekarze weterynarii w pierwszej kolejności, po rolnikach, dbają o jakość naszej żywności. "Jeżeli nas zabraknie, nie będzie ona tak bezpieczna" – dodaje.

Również eksport za granicę będzie w dużej mierze osłabiony z racji tego, iż w powiatowych inspektoratach weterynarii brakuje lekarzy, którzy mogą mogą badać to mięso i inne produkty pochodzenia zwierzęcego – mówi.

Bez wypłaty od maja. "Narasta w nas frustracja"

Marcin Mioduszewski poinformował nas, iż na Mazowszu są weterynarze, którym nie wypłacono pensji od maja.

Największy problem jest w właśnie w województwie mazowieckim, a rozprzestrzenia się to dalej. Brakuje pieniędzy w Radomiu, Ostrołęce, Ciechanowie, Sokołowie Podlaskim, Siedlcach. Praktycznie każdy powiat, który ma jakieś zakłady produkcyjne, ma problem z pieniędzmi – wylicza lekarz.

"Za chwilę czara goryczy się przeleje" – ostrzega Mioduszewski.

Na razie lekarze badają mięso, ale po prostu narasta w nas frustracja. Nie wiem nawet, jak to opisać – przyznaje.

Protest weterzynarzy w Siedlcach

W miniony weekend (12-13 września) grupa kilkunastu protestujących przyjechała do Siedlec na Dni z Doradztwem Rolniczym. Z transparentami czekali na przybycie przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Głośno protestowali przeciwko zaległościom w wypłatach wynagrodzeń za czynności urzędowe.

Idź do oryginalnego materiału