Jedna lampa pod sufitem to rozwiązanie, które sprawdzało się w kuchniach sprzed dwudziestu lat, ale dziś raczej frustruje niż pomaga. Wystarczy stanąć przy blacie, żeby przekonać się, dlaczego – gotując, stoi się zwykle tyłem do głównego światła, więc na desce do krojenia i tak pada cień własnej sylwetki. Dobre oświetlenie kuchni to nie jedna lampa, tylko kilka stref działających razem.