Warto mniej codziennie kilka rzeczy mniej do zapamiętania

codziennypoznan.pl 2 godzin temu

W domu rodziny Szyców technologia Samsunga działa raczej jak dyskretny pomocnik. Nie próbuje przejąć kontroli nad codziennością, tylko po cichu upraszcza to, co i tak trzeba zrobić. Nie dominuje, jest w tle rodzinnej codzienności.

Rano wszystko zaczyna się od kuchni. Jak w każdej rodzinie, ktoś się spieszy, ktoś szuka śniadania, ktoś jeszcze próbuje sobie przypomnieć, czego brakuje na później. Lodówka Samsung Bespoke AI może w takim momencie pełnić rolę czegoś więcej niż chłodnej szafy na jedzenie. W wybranych modelach funkcja AI Vision Inside rozpoznaje część produktów wkładanych do środka i wyjmowanych z lodówki. Dzięki temu łatwiej zorientować się, co jest w środku i czego zaczyna brakować.

Brzmi jak drobiazg, dopóki nie przypomnimy sobie, ile razy podczas zakupów pada pytanie: „Mamy jeszcze mleko?” albo „Kupować paprykę czy nie?”. W teorii można przecież prowadzić listę. Sięgnąć po kartkę ale . .została w domu. Ale telefon zawsze mamy w kieszeni. W praktyce życie rodzinne ma własne zasady i najczęściej listę przypominamy sobie wtedy, kiedy stoimy już między sklepowymi półkami.

Potem zaczyna się zwyczajny dzień. Pralka pracuje, telewizor jest wyłączony, ktoś wychodzi, ktoś wraca. I właśnie wtedy okazuje się, iż najwygodniejsze funkcje wcale nie są najbardziej widowiskowe.

Kiedy pranie się kończy, nie trzeba co kilkanaście minut zaglądać do łazienki. Powiadomienie może trafić do aplikacji SmartThings, a jeżeli domownicy akurat siedzą w salonie, informacja może pojawić się również na ekranie kompatybilnego telewizora Samsung. To ten rodzaj rozwiązania, którego nikt nie pokazuje znajomym z wypiekami na twarzy, ale po miesiącu trudno sobie wyobrazić, iż wcześniej po prostu trzeba było o tym pamiętać.

Telewizor jest zresztą dobrym przykładem tego, jak zmienia się rola domowej elektroniki. Wcześniej był centrum rozrywki. Dziś w wybranych modelach może być także centrum zarządzania inteligentnym domem. Dzięki SmartThings można z poziomu dużego ekranu sprawdzić status kompatybilnych urządzeń, podejrzeć obraz z wideodomofonu albo zobaczyć, co dzieje się w innych częściach mieszkania.

W rodzinie Szyców oznacza to mniej sięgania po telefon. Kiedy ktoś dzwoni do drzwi w trakcie filmu, nie trzeba od razu wstawać. Kiedy kończy się pranie, nie trzeba o nim pamiętać. Kiedy pilot tradycyjnie znika gdzieś w kanapie, jego funkcję może przejąć telefon.

Najciekawsze jest jednak to, iż smart home zaczyna mieć sens dopiero wtedy, kiedy urządzenia współpracują ze sobą. jeżeli każde z nich wymaga osobnej aplikacji i osobnych ustawień, trudno mówić o wygodzie. Ekosystem SmartThings ma sprawić, iż telewizor, AGD, oświetlenie i inne kompatybilne sprzęty mogą działać jako jedna całość.

Wieczorem w domu Szyców można więc uruchomić wcześniej przygotowaną procedurę. Przygasza się kompatybilne oświetlenie, telewizor jest gotowy do seansu, a dom zmienia tryb z „codzienny chaos” na „chwila spokoju”. Nikt nie musi krążyć między przełącznikami i pilotami. Kilka czynności wykonuje się praktycznie samo.

Podobny mechanizm może działać przy wychodzeniu z domu. Zamiast już na klatce zastanawiać się, czy na pewno wszystko zostało wyłączone, można sprawdzić status urządzeń w SmartThings. To mała rzecz, ale każdy, kto choć raz zawrócił do mieszkania tylko po to, żeby upewnić się, iż światło albo sprzęt jest wyłączony, wie, ile spokoju potrafi dać.

Jest jeszcze kwestia, która z roku na rok staje się coraz ważniejsza: energia. SmartThings Energy pozwala obserwować zużycie energii przez kompatybilne urządzenia, a w wybranych sprzętach AI Energy Mode może pomóc je ograniczać. Dla rodziny nie musi to oznaczać codziennego studiowania wykresów. Wystarczy możliwość sprawdzenia, gdzie energia faktycznie znika i czy można coś zoptymalizować.

I właśnie w takich momentach najlepiej widać, iż nowoczesne urządzenia Samsung nie mają zastępować ludzi w ich własnym domu. Mają zabierać im z głowy drobne obowiązki.

Lodówka pomaga pamiętać o produktach. Pralka sama daje znać, iż skończyła. Telewizor informuje o tym, co dzieje się w domu. SmartThings pozwala połączyć wszystko w jednym miejscu. Automatyzacje wykonują czynności, których nie ma sensu powtarzać manualnie każdego dnia.

Nie jest to wizja futurystycznego domu, w którym roboty przygotowują śniadanie, a sztuczna inteligencja układa rodzinny grafik. To coś znacznie bardziej przyziemnego — i dlatego bardziej użytecznego. I być może właśnie na tym polega dziś prawdziwy luksus: nie na posiadaniu największej liczby urządzeń, ale na tym, iż codziennie mamy o kilka rzeczy mniej do zapamiętania.

Idź do oryginalnego materiału