
Mieszkańcy Toronto, którzy zmagają się ze skutkami historycznej burzy śnieżnej, coraz głośniej alarmują o zagrożeniu dla bezpieczeństwa rowerzystów. Wskazują, iż wiele ścieżek rowerowych wciąż pozostaje zablokowanych przez śnieg i lód.
Karan Singh, kurier współpracujący z Uberem, przyznał, iż aby dostarczać jedzenie, musi poruszać się rowerem jezdnią obok samochodów. Jak podkreśla, to bardzo niebezpieczne, zwłaszcza iż kierowcy często reagują agresywnie, trąbią lub wyprzedzają rowerzystów na minimalnej odległości. Singh dodał, iż wielu kurierów nie może pozwolić sobie na przerwę w pracy, mimo trwających prac odśnieżających.
Podobne obawy wyraża prawnik i rzecznik praw rowerzystów David Shellnutt, współzałożyciel Toronto Bike Brigade. Zwraca uwagę, iż główne trasy rowerowe, m.in. wzdłuż Bloor Street, University Avenue czy College Street, przez cały czas są nieprzejezdne. W efekcie część wolontariuszy zrezygnowała z dostarczania żywności, obawiając się jazdy po ulicach bez bezpiecznej infrastruktury.
— Pozbawiono nas ochrony, nie odśnieżają ścieżek — ocenił Shellnutt, ostrzegając przed wzrostem liczby kolizji z udziałem rowerzystów.
Michael Longfield z organizacji Cycle Toronto apeluje do władz miasta o jasny harmonogram odśnieżania.
— Minął tydzień, a wciąż nie wiemy, kiedy ścieżki będą przejezdne — podkreślił.
Miasto Toronto poinformowało, iż intensywne opady znacząco wydłużyły prace porządkowe. Urzędnicy nie są w stanie wskazać dokładnego terminu oczyszczenia wszystkich 956 kilometrów tras rowerowych i zachęcają mieszkańców do zgłaszania problemów pod numerem 311 lub online.
















