Zła passa dla hodowców trzody. Ceny niskie. Czy jest szansa na szybki wzrost?

gostynska.pl 1 godzina temu

Średnia cena tucznika w wadze żywej wynosi w tej chwili 4,32 zł/kg.

Ceny świń spadają. Ile dziś płacą w skupach?

Rolnicy w skupie otrzymują od 4,00 do 5,20 zł/kg. Klasa E jest w cenie od 5,80 do 6,20 zł/kg. Z kolei, stawki za maciory kształtują się na poziomie 2,00 - 2,80 zł/kg, a za knury 1,60 - 2,00 zł/kg.

Polska pod presją rynku UE i Niemiec

Na krajowy rynek mocno oddziałuje sytuacja w Niemczech, gdzie obniżki notowań VEZG przekładają się na stawki w polskich skupach.

- Rynek trzody chlewnej znajduje się w tej chwili w fazie stabilizacji, ale na wyraźnie niskim poziomie cen - przyznaje Aleksander Dargiewicz, prezes Krajowego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG.

Jak podaje związek, w Unii Europejskiej stawki utrzymują się w okolicach 1,60 €/kg (VEZG), bez wyraźnych sygnałów odbicia, natomiast w Polsce ceny są jeszcze niższe i wynoszą od 6 zł do 6,1 zł/kg w klasie E.

- Sytuacja krajowa jest trudniejsza niż w większości państw Unii Europejskiej. Rynek pozostaje pod silną presją podaży, a producenci mają ograniczone możliwości sprzedaży. Dodatkowo sytuację komplikuje pojawienie się ogniska ASF w dużym stadzie świń w województwie zachodniopomorskim, co zwiększa ryzyko handlowe i pogarsza warunki funkcjonowania rynku. Jednocześnie widoczne są sygnały przyszłego ograniczenia podaży - zapowiadana redukcja produkcji i dostaw prosiąt z Danii może w kolejnych latach zmieniać równowagę rynkową - tłumaczy Aleksander Dargiewicz.

Z czego wynikały ostatnie spadki cen? Eksperci wskazują kilka czynników - ale przede wszystkim nadpodaż mięsa w UE i słabszy popyt.

- najważniejsze znaczenie miało ograniczenie eksportu poza UE (zwłaszcza do Azji), co spowodowało pozostawanie większych ilości wieprzowiny na rynku wewnętrznym. Dodatkowo sytuację pogorszyły ogniska ASF, szczególnie w Hiszpanii, które zmieniły kierunki handlu i zwiększyły podaż na rynku unijnym. W Polsce presję cenową wzmaga napływ tańszego mięsa z innych państw UE oraz ograniczenia ubojów i problemy logistyczne, co powoduje przetrzymywania tuczników w gospodarstwach i dalszy wzrost podaży - wylicza prezes POLPG-u.

Prognozy ekspertów

Eksperci nie mają dobrych informacji dla hodowców trzody chlewnej. Przewidują, iż w najbliższych tygodniach ceny będą się stabilizować, ale na niskim poziomie. Nie przewidują podwyżek.

- Rynek pozostaje w równowadze, ale przy nadwyżce podaży, dlatego ceny w Polsce mogą utrzymywać się w pobliżu 6,0-6,1 zł/kg, a w UE wokół 1,60 €/kg. Jednocześnie tempo spadków wyraźnie zwolniło, co może oznaczać zbliżanie się do lokalnego minimum. W średnim terminie pojawiają się jednak czynniki sprzyjające poprawie sytuacji - możliwe ograniczenie podaży, sezonowy wzrost popytu oraz nowe możliwości eksportowe. W tym kontekście istotne znaczenie ma umowa handlowa UE - Meksyk, która przewiduje obniżenie ceł na wieprzowinę z 45% do 0% w ramach kontyngentu oraz stopniową liberalizację poza nim w perspektywie 7-10 lat, co może w przyszłości zwiększyć eksport z państw wolnych od ASF i odciążyć rynek unijny. W efekcie krótkoterminowo należy oczekiwać stagnacji, natomiast w kolejnych miesiącach istnieje umiarkowany potencjał odbicia cen - przewiduje Aleksander Dargiewicz, prezes POLPIG-u.

Jest reakcja ministra. UOKiK sprawdzi rynek

W ostatnich dniach na sytuacje na rynku trzody chlewnej zareagował minister rolnictwa Stefan Krajewski. Skierował oficjalne pismo do prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasza Chróstnego. Szef resortu jest zaniepokojony pojawiającymi się informacjami o stosowaniu nieuczciwych praktyk rynkowych oraz zmowy cenowej.

- Przy obecnych, wysokich kosztach pasz, energii, opieki weterynaryjnej oraz w związku z rygorystycznymi wymogami bioasekuracji związanymi z ASF, wskazane poziomy cenowe znajdują się na granicy lub poniżej progu opłacalności wielu polskich gospodarstw - podkreśla minister Krajewski.

W piśmie do Prezesa UOKiK minister Krajewski zwraca uwagę na niebezpieczną asymetrię siły rynkowej. Kilka dużych zakładów mięsnych dysponuje znaczną przewagą nad rozproszonymi i słabszymi ekonomicznie hodowcami.

- Taka sytuacja osłabia pozycję negocjacyjną rolników i może prowadzić do wykorzystywania przewagi kontraktowej przez przetwórców - zaznacza minister.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oczekuje od UOKiK wnikliwego zbadania relacji na linii producent - przetwórca żywca wieprzowego. Celem kontroli jest sprawdzenie czy na rynku dochodzi do praktyk mających znamiona zmowy cenowej oraz czy w tym sektorze stosowane są nieuczciwe praktyki handlowe.

Idź do oryginalnego materiału