Hasełka, które rzuca Tomasz Strzelczyk w swoich filmikach podczas degustacji to gotowe slogany reklamowe. „Wow, to rewelacja” i „do mięsa jak znalazł” zwięźle trafiają w sedno i od razu zachęcają do wypróbowania przepisu. Skusiło mnie nawet: „ale daje!”, choć można by zrozumieć to wykrzyknienie opacznie, ale w przypadku ćwikły jest najwyższą formą pochwały.