Nowy adres i nowe wyzwania włodawskiej jadłodzielni

supertydzien.pl 3 godzin temu
Przeniesienie lodówki, regału i drewnianego domku było możliwe dzięki porozumieniu z władzami miasta. Burmistrz Wiesław Muszyński wyraził zgodę na zagospodarowanie przestrzeni przy magistracie. W działania związane z relokacją zaangażowali się pracownicy Urzędu Miejskiego oraz Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej we Włodawie.Miasto przejęło również koszty energii elektrycznej potrzebnej do całodobowego działania lodówki. Wcześniej, przez ponad dwa i pół roku, rachunki za prąd pokrywał prywatny przedsiębiorca z budynku ET-Media, przy którym jadłodzielnia funkcjonowała od czerwca 2023 roku.– Dziękuję właścicielowi terenu za dotychczasową współpracę i finansowanie energii zużywanej przez lodówkę. Dziękuję także burmistrzowi Wiesławowi Muszyńskiemu za zgodę na ustawienie jadłodzielni przy Urzędzie Miejskim. To ważna społecznie inicjatywa, dlatego urząd będzie pokrywał koszty zasilania witryny chłodniczej – mówi Renata Szymańczuk, koordynatorka włodawskiej jadłodzielni.Jak podkreślają władze miasta, lokalizacja przy urzędzie była rozważana już na etapie tworzenia projektu.– Na wartościowe inicjatywy jesteśmy otwarci od lat. Gdy pani Renata poszukiwała miejsca dla jadłodzielni, proponowałem lokalizację przy urzędzie lub MOPS-ie. Wówczas wybrano inne miejsce, dziś wracamy do tego pomysłu – komentuje burmistrz Wiesław Muszyński.Nowy punkt przy al. Piłsudskiego 41 jest już praktycznie gotowy do przyjmowania żywności. Produkty wymagające chłodzenia można zostawiać wtedy, gdy działa witryna chłodnicza. W pozostałych przypadkach na regał powinny trafiać wyłącznie produkty suche i hermetycznie zamknięte. O porządek w nowej lokalizacji przez cały czas będą dbały wolontariuszki zaangażowane w funkcjonowanie jadłodzielni od początku jej istnienia.Koordynatorka przedsięwzięcia podkreśla jednak, iż docelowo punkt powinien zostać przejęty przez instytucję, która zapewni mu stabilne funkcjonowanie w kolejnych latach.– Jadłodzielnia powstała dzięki zaangażowaniu nieformalnej grupy mieszkańców. Razem z koleżanką zajmowałyśmy się jej codziennym utrzymaniem, ale zależy mi na tym, by w przyszłości opiekę nad punktem przejęła instytucja, która zagwarantuje ciągłość działania niezależnie od zmian personalnych – zaznacza Renata Szymańczuk.W planach jest formalne przekazanie całego wyposażenia – lodówki, regału i drewnianego domku – w formie darowizny. Ma to zabezpieczyć przyszłość foodsharingu we Włodawie i umożliwić dalsze rozwijanie inicjatywy ograniczającej marnowanie żywności.– Chciałabym, aby jadłodzielnia w nowym miejscu dobrze służyła mieszkańcom. jeżeli mamy nadwyżki jedzenia, zamiast je wyrzucać, przynośmy je do punktu przy Urzędzie Miejskim. To prosty sposób, by pomagać innym i ograniczać marnowanie żywności – podsumowuje koordynatorka.
Idź do oryginalnego materiału