Kojarzy się z domem rodzinnym, niedzielnym obiadem i prostotą, która nie potrzebuje kulinarnych fajerwerków. Dziś, w czasach kulinarnych eksperymentów i gotowych produktów, coraz więcej osób wraca do smaków „jak dawniej”. Jedną z osób, które przypominają te tradycyjne metody, jest Joanna Trafiałek – przedszkolna kucharka i tiktokerka, której rosół wywołał ogromne zainteresowanie, ale też sporo emocji.
Smak dzieciństwa zamiast kulinarnej rewolucjiMedia społecznościowe coraz częściej stają się miejscem, gdzie odkurza się stare przepisy i kuchenne patenty znane naszym babciom. Joanna Trafiałek pokazuje, iż kuchnia przedszkolna wcale nie musi być nudna ani jałowa. Wręcz przeciwnie – opiera się na naturalnych składnikach, prostych technikach i długim gotowaniu, które wydobywa smak bez użycia sztucznych dodatków, informuje Fakt.
Jej wersja rosołu nie jest próbą „ulepszenia” klasyki, ale powrotem do tego, jak gotowało się kiedyś – z cierpliwością i szacunkiem do produktu.
Sekretny składnik? Kapusta w rosoleNajwięcej zdziwienia wzbudza jeden element: dodatek kapusty do wywaru. Dla wielu osób to kulinarna herezja, jednak kucharka podkreśla, iż w przedszkolnej kuchni to znany i sprawdzony sposób. Kapusta – biała, włoska lub pekińska – dodana na początku gotowania nadaje rosołowi głębię i delikatny, lekko orzechowo-chrzanowy aromat.
Co ważne, kapusta nie trafia na talerz. Gotuje się ją razem z mięsem i warzywami, a po zakończeniu gotowania jest usuwana. Dzięki temu rosół pozostaje klarowny, ale zyskuje bogatszy smak, który trudno osiągnąć samą włoszczyzną.
Przedszkolny rosół ma swoje zasadyJoanna Trafiałek zwraca uwagę, iż najważniejszy jest moment dodania kapusty – powinno się to zrobić na samym początku, razem z warzywami. Równie istotny jest czas. Dobry rosół nie lubi pośpiechu i powinien gotować się powoli, choćby przez 2,5 godziny, na bardzo małym ogniu.
Podstawą jest połączenie drobiu i wołowiny, zalanych zimną wodą. W trakcie gotowania zbiera się szumowiny, a dopiero później dodaje przyprawy: sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, lubczyk oraz odrobinę kurkumy, która delikatnie podbija kolor i aromat wywaru. Po ugotowaniu mięso i warzywa są wyjmowane, rosół przecedzany, a na talerz trafia tylko klarowny bulion z makaronem i drobno pokrojoną marchewką.
Internet podzielony, kucharka spokojnaNietypowe dodatki – kapusta i kurkuma – wywołały falę komentarzy. Część internautów zarzucała, iż „to nie jest prawdziwy rosół”, inni bronili kucharki, wskazując na różnorodność regionalnych i domowych wersji tej zupy. Joanna Trafiałek konsekwentnie podkreśla, iż prezentuje rosół w wersji przedszkolnej – dostosowany do potrzeb dzieci, ale oparty na tradycji, a nie na kostkach rosołowych.
Jej podejście pokazuje, iż klasyczne dania nie muszą być zamknięte w jednej, „jedynej słusznej” wersji.
Dlaczego ten rosół budzi takie emocje?Rosół to coś więcej niż zupa. To symbol i wspomnienie, dlatego każda zmiana wzbudza silne reakcje. Jednocześnie rosnąca popularność przedszkolnej wersji pokazuje, iż Polacy coraz częściej szukają autentyczności, prostoty i smaków z dzieciństwa.
Zamiast spierać się o definicję idealnego rosołu, być może warto spróbować tej metody we własnej kuchni. Czasem jeden nieoczywisty składnik wystarczy, by przypomnieć sobie, dlaczego ta zupa od pokoleń zajmuje szczególne miejsce na polskich stołach.


![Tort za pięć tysięcy złotych! Licytacje na WOŚP w Końskich z dużymi kwotami [zdjęcia, wideo]](https://tkn24.pl/wp-content/uploads/2026/01/34.-Final-WOSP-w-Konskich.-Licytacje-i-praca-banku-26.jpg)


![Lidl rozbija bank po niedzieli handlowej. Hity „1+1 gratis” dla wszystkich, bez limitów i aplikacji [LISTA]](https://warszawawpigulce.pl/wp-content/uploads/2024/07/6b997166-16b5-4d8c-be43-bf8d6d033074.jpg)


