W tym miasteczku nie chcą turystów. Mają "niszczycielski wpływ na przyrodę"

kobieta.gazeta.pl 21 godzin temu
Zdjęcie: W tym miasteczku nie chcą turystów. Mają 'niszczycielski wpływ na przyrodę', istock/@ben-bryant


W tym miasteczku mieszka zaledwie 200 osób, ale dzika przyroda i malownicze krajobrazy przyciągają do miejscowości coraz więcej turystów. I jak się okazuje, lokalne władze i mieszkańcy wcale nie są z tego powodu zadowoleni.
Mowa o australijskim miasteczku Kennett River w stanie Wiktoria, które uchodzi za oazę dzikiej przyrody. Jest domem dla koali żyjących w naturalnym środowisku, papug i ptaków kakadu. Niestety rosnąca popularność tego miejsca sprawia, iż mieszkańcy coraz częściej narzekają na zachowania turystów.


REKLAMA


Zobacz wideo Majorka poza sezonem? Ależ oczywiście! [VLOG]


Mieszkańcy narzekają na zbyt wielu turystów. "Autobusy przyjeżdżają codziennie od samego rana"
Kiedyś senne i spokojne Kennett River w tej chwili zamienia się w tętniącą życiem turystyczną atrakcję. Mieszkańcy zwracają uwagę, iż turyści mają negatywny wpływ na przyrodę. Chodzi przede wszystkim o dokarmianie dzikich koali i ptaków, co prowadzi do zmiany zachowań zwierząt i ich stosunku do ludzi.


Koala istock/@m-kojot


Jak podaje portal abc.net.au, problemem są również autokary i samochody. Infrastruktura drogowa w Kennett River nie jest przystosowana do tak dużego natężenia pojazdów. Turyści parkują w niedozwolonych miejscach, blokują drogi i rozjeżdżają trawniki. - Autobusy przyjeżdżają codziennie od samego rana i przywożą więcej ludzi, niż jesteśmy w stanie obsłużyć. (...) Masowa turystyka ma naprawdę niszczycielski wpływ na lokalną przyrodę i roślinność - powiedział Gordon Lefevre z Kennett Community Action Group.


Władze reagują. Niektóre miejsca przestaną być dostępne dla zwiedzających
Mimo iż region jest częścią ważnego ekosystemu Australii, turyści zostawiają po sobie mnóstwo śmieci. Opór mieszkańców wywołuje też zachowanie przyjezdnych, którzy są głośni i organizują imprezy w lasach, gdzie istnieje duże ryzyko pożarów. Lokalne władze rozważają wprowadzenie opłat za wjazd do miasta i parkowanie, w także w odpowiedzi na prośby mieszkańców chcą ograniczyć dostęp do cennych przyrodniczo miejsc. Co sądzisz o zachowaniu turystów? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.


Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu.
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału