USA tracą cierpliwość do europejskich sojuszników

bejsment.com 5 godzin temu

Według ustaleń portalu Axios, administracja USA uważa, iż winę za brak postępów w negocjacjach pokojowych dotyczących Ukrainy ponoszą europejscy sojusznicy, a nie prezydenci Donald Trump i Władimir Putin.

Źródła w Białym Domu twierdzą, iż część przywódców Unii Europejskiej publicznie wspiera wysiłki Trumpa na rzecz zakończenia wojny, ale za kulisami działa w sposób, który hamuje wypracowane dotychczas ustalenia. Jak zaznacza portal, po szczycie na Alasce doszło do niewielkiego zbliżenia stanowisk USA i Rosji, jednak – zdaniem otoczenia Trumpa – zostało ono osłabione przez europejskie stolice.

– Europejczycy nie mogą przeciągać tej wojny i jednocześnie oczekiwać, iż Ameryka poniesie jej koszty – powiedział anonimowo wysoki rangą urzędnik Białego Domu, dodając, iż jeżeli Europa chce eskalacji, „to jej sprawa”.

Według Axios, Londyn i Paryż prezentują postawę umiarkowaną, natomiast inne najważniejsze państwa europejskie wywierają presję na Kijów, by żądał od Rosji nierealistycznych ustępstw terytorialnych. Źródła amerykańskie podkreślają, iż takie podejście jedynie utrudnia zawarcie porozumienia.

W otoczeniu Trumpa rośnie irytacja wobec tej sytuacji – niektórzy doradcy sugerują nawet, iż prezydent USA rozważa wstrzymanie dalszych działań pokojowych, dopóki obie strony konfliktu nie okażą większej elastyczności.

Tymczasem jedno z europejskich źródeł zaangażowanych w negocjacje wyraziło zdziwienie zarzutami Waszyngtonu i zapewniło, iż twierdzenia o podwójnej grze są niezgodne z prawdą.

Na podst. Axios

Idź do oryginalnego materiału