Rząd mówi jasno: przygotuj dom na pierwsze 72 godziny. 36 litrów wody dla czteroosobowej rodziny to dopiero początek

warszawawpigulce.pl 21 minut temu

Minimum trzy dni samodzielnego funkcjonowania – do takiego scenariusza państwo chce przygotować polskie rodziny. Oficjalny „Poradnik bezpieczeństwa” wskazuje konkretną listę: co najmniej 3 litry wody na osobę dziennie, żywność gotowa do spożycia, leki, gotówka w różnych nominałach, radio, latarki, baterie i naładowane powerbanki. Rząd zaleca również przygotowanie rodzinnego planu kryzysowego i ustalenie miejsca spotkania na wypadek, gdy przestaną działać telefony. MSWiA potwierdziło we wrześniu, iż działania edukacyjne w tym zakresie są systematycznie rozwijane.

Polska pilne. Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy pomocy Gemini)

Nie chodzi wyłącznie o wojnę. Państwowy poradnik został przygotowany także na wypadek powodzi, pożarów, długotrwałych awarii prądu, problemów z infrastrukturą, skażenia czy cyberataków. Rząd podkreśla jednocześnie, iż poradnik ma charakter informacyjny i dobrowolny – nie wprowadzono nakazu gromadzenia zapasów.

Najważniejsza liczba: 72 godziny

W „Dekalogu bezpieczeństwa” jeden z podstawowych punktów brzmi: przygotuj domowe zapasy na minimum trzy dni i regularnie je przeglądaj.

To właśnie pierwsze 72 godziny mają być okresem, na który gospodarstwo domowe powinno potrafić przygotować się wcześniej. Równocześnie rząd zaleca opracowanie i przećwiczenie planu rodzinnego oraz skompletowanie apteczki i plecaków ewakuacyjnych.

Chodzi o sytuację, w której dostęp do sklepów, wody, energii, internetu, bankomatów albo innych usług może być czasowo utrudniony.

Czteroosobowa rodzina: minimum 36 litrów wody

Tutaj rząd podaje bardzo konkretną wartość:

minimum 3 litry wody na jedną osobę na dobę.

Oznacza to, iż na trzy dni potrzeba przynajmniej:

1 osoba – 9 litrów,
2 osoby – 18 litrów,
4 osoby – 36 litrów,
6 osób – 54 litry.

To prosty przelicznik wynikający bezpośrednio z oficjalnego zalecenia.

Przy długotrwałym braku prądu problem może być poważniejszy, niż wielu osobom się wydaje. Rząd ostrzega, iż blackout może oznaczać nie tylko brak światła, ale również utratę dostępu do wody, ogrzewania, internetu, telefonu i płatności kartą.

Jedzenie, którego nie trzeba długo przygotowywać

Obok wody powinny znaleźć się produkty trwałe i gotowe do spożycia.

Państwo nie wskazuje jednej obowiązkowej „wojennej spiżarni”. Zaleca raczej stworzenie zapasu, który można na co dzień wykorzystywać i regularnie uzupełniać, kontrolując terminy przydatności.

Przy braku energii praktyczne będą szczególnie produkty niewymagające gotowania lub długiego podgrzewania.

Gotówka także znalazła się na oficjalnej liście

Jedna z pozycji może szczególnie zwracać uwagę.

Rząd zaleca posiadanie:

gotówki w różnych nominałach.

Nie wskazuje jednak żadnej konkretnej sumy, którą należy przechowywać w domu.

Powód jest praktyczny. Przy dłuższej awarii energii lub łączności mogą nie działać terminale płatnicze, bankomaty i bankowość elektroniczna. W poradniku dotyczącym blackoutu państwo wprost ostrzega przed możliwością utraty możliwości płacenia kartą.

Nie jest to zatem zalecenie trzymania całych oszczędności w gotówce, ale przygotowania pieniędzy na podstawowe wydatki w razie awarii.

Telefon może przestać wystarczać. Dlatego radio i powerbank

Na oficjalnej liście znajdują się również:

latarka, radio na baterie lub korbkę, naładowany telefon, ładowarka, powerbank, zapasowe baterie oraz odpowiednie przewody.

Radio ma znaczenie w szczególności wtedy, gdy telefonia komórkowa lub internet przestają działać albo sieć jest przeciążona.

Rząd zaleca również przygotowanie alternatywnych źródeł światła oraz – w zależności od warunków – ogrzewania niezależnego od sieci elektrycznej.

Leki trzeba przygotować wcześniej

Osoby, które regularnie przyjmują leki, powinny uwzględnić je w zapasach.

Rządowa lista apteczki obejmuje także m.in. leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, środki przeciwwymiotne i przeciwbiegunkowe, gazę, bandaże, środki antyseptyczne, rękawiczki, termometr, nożyczki i folię termiczną.

To ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy przez kilka dni dostęp do apteki albo lekarza będzie utrudniony.

Rząd mówi też: ustalcie, gdzie się spotkacie

Same zapasy to tylko część przygotowań.

Oficjalny poradnik zaleca opracowanie rodzinnego planu kryzysowego. Domownicy powinni ustalić dane kontaktowe oraz miejsca spotkania:

jedno w okolicy domu i drugie poza miejscowością zamieszkania.

Ma to być rozwiązanie na wypadek rozdzielenia rodziny i utraty łączności. Plan należy aktualizować i ćwiczyć z domownikami.

To szczególnie istotne w środku dnia. Rodzice mogą być w pracy, dzieci w szkole, a inni członkowie rodziny w zupełnie innych częściach miasta.

Jeżeli sieć telefoniczna przestanie działać, wcześniejsze ustalenie miejsca spotkania może okazać się znacznie ważniejsze niż posiadanie wszystkich numerów zapisanych wyłącznie w telefonie.

Dzieci i seniorzy powinni mieć identyfikatory

„Dekalog bezpieczeństwa” zawiera jeszcze jedno konkretne zalecenie.

Dla dzieci oraz osób starszych warto przygotować identyfikatory z imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu kontaktowego.

W razie ewakuacji lub rozdzielenia rodziny taki prosty element może ułatwić służbom kontakt z bliskimi.

Rząd zaleca też zaczipowanie lub oznaczenie zwierząt.

Plecak powinien mieć każdy domownik – choćby dziecko

Jeżeli pojawi się konieczność opuszczenia domu, państwo rekomenduje przygotowanie plecaków ewakuacyjnych wcześniej.

Co ważne, oficjalna instrukcja wskazuje, iż własny plecak powinien mieć każdy domownik, choćby dzieci. Powinien być oczywiście dostosowany do wieku i możliwości osoby, która ma go nieść.

W plecaku powinny znaleźć się m.in. woda, leki, dokumenty i ich kopie, gotówka, radio, latarka, telefon, powerbank, mapa drukowana, żywność oraz odzież odpowiednia do pogody.

MSWiA właśnie rozszerza kampanię

Temat nie zakończył się na wydaniu poradnika.

W odpowiedzi na interpelację z 2 września 2026 roku wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz potwierdził, iż resort systematycznie przekazuje mieszkańcom oficjalne zalecenia dotyczące przygotowania na sytuacje kryzysowe w ramach ochrony ludności i obrony cywilnej.

Kilka dni później ruszył również telewizyjny cykl edukacyjny „Minuta dla Twojego bezpieczeństwa”. MSWiA wskazało, iż jego tematy obejmują m.in. skład domowych zapasów, syreny alarmowe, plecak ewakuacyjny i rodzinny plan awaryjny.

14 września resort informował także o dalszych działaniach związanych z budowaniem odporności społecznej i szkoleniami dla samorządów i służb.

To nie jest informacja o nadchodzącym ataku

To bardzo ważne zastrzeżenie.

Sam rząd odpowiada na to pytanie wprost: publikacja poradnika nie oznacza, iż wzrosło zagrożenie konkretnym atakiem na Polskę. Instrukcja obejmuje zarówno najczęstsze sytuacje, takie jak pożary, powodzie i przerwy w dostawie energii, jak i scenariusze militarne.

Nie ma też obowiązku ustawowego utrzymywania zapasu na trzy dni.

Korzystanie z poradnika jest dobrowolne.

Państwo wyraźnie jednak zachęca do przygotowania się wcześniej, ponieważ w pierwszych godzinach dużej awarii albo katastrofy służby mogą być skoncentrowane przede wszystkim na osobach znajdujących się w bezpośrednim zagrożeniu.

Wystarczy zacząć od kilku rzeczy

Nie trzeba jednego dnia kupować wyposażenia za tysiące złotych.

Podstawę według rządowych zaleceń stanowią woda i jedzenie na minimum trzy dni, niezbędne leki, źródło światła i informacji, naładowany powerbank, niewielki zapas gotówki oraz wcześniej ustalony plan działania rodziny.

Najbardziej konkretna liczba z całej instrukcji pozostaje jednak łatwa do zapamiętania:

Idź do oryginalnego materiału