Nie odwiedzam nikogo, nie zapraszam nikogo, nie dzielę się swoją zbiorem i narzędziami – w mojej wsi uważają mnie za szaleńca.

naszkraj.online 1 godzina temu
Nie mam nikogo w odwiedzinach, nie zapraszam nikogo, nie dzielę się żniwami ani narzędziami w mojej wiosce mówią, iż jestem szalony. Tak więc w końcu przeszedłem na półemeryturę. Miejskie zgiełki mnie zmęczyły. Chciałem mieszkać w ciszy, sam z naturą, uprawiać warzywa, owoce i jagody, pić herbatkę ziołową z naturalnym miodem. Dlatego przed przejściem na emeryturę […]
Idź do oryginalnego materiału