Maślana brioszka, chrupiący boczek i... kaszanka. To danie przez 11 lat budowało legendę poznańskiego Bo. Teraz znana śniadaniownia ogłasza pożegnanie, a nasza czytelniczka Monika odwiedziła lokal tuż przed tą wiadomością. Rozpływające się żółtko zachwyca, ale kwota na paragonie za śniadanie też może zaskoczyć.