Wraz z nadejściem chłodniejszych dni na trawniki, chodniki oraz pobocza dróg zaczynają spadać najróżniejsze dary jesieni. Niektóre są nam dość nieprzydatne – na przykład orzeszki lipowe. Część można zebrać i sprzedać w skupie z zyskiem – jak żołędzie – a jeszcze inne wykorzystać w kuchni – choćby orzechy włoskie czy jabłka. Widząc bruk zasypany dużymi kasztanami o niezwykle głębokiej, brązowej barwie, na pewno nie raz pomyśleliśmy: "Czy można je zjeść?". Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie!