Jak informuje serwis „Ofeminin”, w 2026 roku miłośnicy słodkości będą mieli prawdziwe dwa w jednym – Tłusty Czwartek wypada 12 lutego, zaledwie dwa dni przed Walentynkami. To oznacza dla branży cukierniczej intensywny czas pełen pączkowego szaleństwa, po którym od razu nadejdzie boom na walentynkowe desery i czekoladowe upominki.
Historia Tłustego Czwartku
Tłusty Czwartek to święto ruchome, które przypada w ostatni czwartek karnawału, na sześć dni przed Środą Popielcową i początkiem Wielkiego Postu. W tym roku będziemy go obchodzić 12 lutego. Choć dziś kojarzy się głównie z pysznymi pączkami i faworkami, jego korzenie sięgają czasów znacznie wcześniejszych – pierwotnie był związany z pożegnaniem zimy i powitaniem wiosny.
Historia pączków w Polsce sięga aż XVI wieku, kiedy to zaczęto je nadziewać orzechami lub migdałami – znalezienie takiego szczęśliwego wnętrza miało gwarantować pomyślność na cały nadchodzący rok. Początkowo wypiekano je z ciasta chlebowego, które z czasem ustąpiło miejsca puszystemu ciastu drożdżowemu, znanemu dziś każdemu miłośnikowi słodkości.
Prawdziwy rozkwit popularności pączków nastąpił w XVIII wieku, a za ich popularyzację odpowiadała m.in. Cecylia Krapf, właścicielka wiedeńskiej cukierni, która wprowadziła je do szerszego obiegu. Od tamtej pory pączki stały się symbolem świąt i okazji, łącząc smaczne nadzienie z tradycją i nutą szczęścia w każdej słodkiej przekąsce.
Król Tłustego Czwartku jest jeden?
Nieodłącznym symbolem Tłustego Czwartku są oczywiście pączki – puszyste kule drożdżowego ciasta, smażone na głębokim tłuszczu i wypełnione marmoladą, czekoladą, budyniem czy owocami. Choć cukiernie oferują dziś niemal nieograniczony wybór nadzień i polew, tradycyjne, domowe wypieki wciąż cieszą się ogromną popularnością.
Obok pączków na stołach królują faworki, czyli chrust – kruche ciasteczka smażone na tłuszczu i posypywane cukrem pudrem, szczególnie uwielbiane w Małopolsce i na Śląsku. Nowe trendy kulinarne również coraz mocniej wkraczają w polskie tradycje Tłustego Czwartku.
W ostatnich latach rosnącą popularność zdobywają oponki serowe oraz hiszpańskie churros, które przyciągają smakoszy inspiracjami z zagranicy. Rok temu prawdziwym hitem były pączki z nadzieniem pistacjowym, zwane „dubajskimi”, a cukiernie już szykują się na kolejne innowacje, obserwując, które smaki zdobędą serca konsumentów.











