Jesień to sezon na dynie. To bardzo zdrowe warzywa o wielu cennych adekwatnościach, dlatego o tej porze roku warto po nie sięgać.
W Kielcach przy ulicy Piekoszowskiej znajduje się gospodarstwo rolne Dyniowa Planeta, gdzie Wiktoria i Mariusz Bieleccy hodują ponad 150 odmian tych warzyw. – Co ważne, są one ekologiczne, bez żadnych nawozów – mówi Wiktoria Bielecka.
– Rosną jak najbardziej naturalnie. Tworzymy im mikroklimat, który będzie im sprzyjał, by urosły zachowując to, co jest najcenniejsze w dyni, czyli zdrowie. Nie chcemy wprowadzać kolejnych sztucznych składników, bo nie uważamy, żeby to było konieczne. Dla nas uprawa dyń jest intensywna, bo wszystko robimy sami – od zamawiania nasion, przez przygotowanie rozsady, przez planowanie, gdzie dana odmiana ma rosnąć, a przy 150 odmianach jest co planować. Później wszystkie manualnie sadzimy i plewimy. Najcięższe są zbiory, bo dynie jednak trochę ważą – dodaje.
Wśród dyń znajdziemy ozdobne i jadalne. Najbardziej popularne są pomarańczowe, ale za każdym kształtem warzywa stoi inna odmiana. Smaki dyń też nie są takie oczywiste.
– Są dynie białe, bardzo lubiane, ale z tych jadalnych bardzo interesujące są te, które można zjeść na surowo o smaku melona, marchewki, orzecha włoskiego, ale też te bardziej znane jak hokkaido czy dynia piżmowa. To jest taki zawsze bezpieczny wybór, ale widzimy, iż z roku na rok coraz więcej osób wraca do nas po te nietypowe odmiany, po dynię bananową, makaronową czy po kogigu. To są takie smaczki, których nigdzie indziej w okolicy nie znajdziemy – zaznacza.
20.09.2026. Kielce. Dyniowa Planeta / Fot. Magdalena Bielak – Radio KielceDynia jest bardzo zdrowym warzywem. Jest bogatym źródłem beta-karotenu, błonnika oraz cennych witamin.
– Ma mnóstwo witamin A, E, C, więc wspiera naszą odporność, nawilża nas od środka. Świeże pestki dyni mają w sobie kukurbitacynę o adekwatnościach przeciwpasożytniczych. Co interesujące muszą być wyjęte ze świeżej dyni, bo te suszone już takich adekwatności nie mają. Dynia jest też dobra na wszelkie problemy trawienne, wspiera naszą skórę, włosy, paznokcie, jest lekkostrawna, więc na diecie jak najbardziej polecana i wcale nie będziemy wyglądać jak dynia – chyba, iż piżmowa, smukła, piękna. Jedyne co, to diabetycy muszą uważać, bo rzeczywiście ma sporo cukru w sobie – dodaje Wiktoria Bielecka.
Po dynie jesienią chętnie sięgają też Kielczanki. Pani Wiktoria ma już swoją ulubioną odmianę.
– Dynie są bardzo zdrowe, rozgrzewające. Lubię kiedy nadchodzi jesień, bo mogę z tych dyń pokombinować w kuchni. Wiem, iż tych odmian jest naprawdę bardzo dużo. Ja przede wszystkim lubię te, z których można zrobić zupki, ale lubię też bardzo delicatę, którą tylko wsadzam do piekarnika z masełkiem, z solą i ona jest po prostu przepyszna jako przekąska. Zamiast słodyczy, jakichś paluszków, to po prostu jesienią faszeruję się tą dynią, żeby być zdrową – mówi.
Dynie również zachwala pani Ola.
– Uwielbiamy je. Dynie to przecież jesień. Ogólnie dzieci moje uwielbiają kopytka dyniowe, bułeczki z dynią, a ja lubię zupę dyniową. Tylko dodaję niestety imbiru i dzieci wtedy aż tak chętnie nie jedzą, ale dynia zawsze króluje na naszym stole podczas jesieni – dodaje.
Właściciele Dyniowej Planety postanowili też połączyć pasję do uprawy warzyw z plenerem fotograficznym. Gospodarstwo można odwiedzić odpłatnie i zrobić zdjęcia w przeróżnych scenografiach, które tworzą m.in. Żuk Mietek, Maluch Ludwiczek, budka telefoniczna, kąciki tematyczne i dyniowa piramida. W Dyniowej Planecie oczywiście króluje kolor pomarańczowy.















