Program "Pytanie na śniadanie" od lat cieszy się ogromną popularnością. Stałą częścią studia jest kuchnia, w której eksperci przygotowują przepisy na różne okazje. 27 stycznia swoje specjały zaprezentowała Jolanta Kleser. Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem.
REKLAMA
Zobacz wideo Dobek o konkurencji. Wspomniał o innych śniadaniówkach
"Pytanie na śniadanie". Wpadka w programowej kuchni. "Pół zupy wyleciało"
Na instagramowym profilu produkcji "Pytanie na śniadanie" pojawiło się nagranie z programowej kuchni. W roli głównej występowała Jolanta Kleser, która przygotowywała popularną zupę shrekową w zielonym kolorze. Podczas miksowania składników doszło do wpadki. Zupa wylała się z urządzenia i ochlapała Jolantę Kleser. Wszyscy głośno krzyknęli. Ekspertka skomentowała na nagraniu to niefortunne zdarzenie. - To jest aksamitna zupa shrekowa, no część było na mnie, ale takie wypadki w kuchni się zdarzają. Ja oczywiście trzymam kciuki za to, żeby u was takich wypadków nie było - komentowała. Pod publikacją pojawiło się sporo komentarzy od rozbawionych internautów. "Super, na wesoło jest najlepiej", "Aż podskoczyłam", "To po prostu była wybuchowa zupa", "Haha, dobre", "Latająca zupa" - czytamy na profilu śniadaniówki.
Robert Koszucki stracił pracę w "Pytaniu na śniadanie". Ma żal?
Robert Koszucki prowadził "Pytanie na śniadanie". Po zmianie władzy na Woronicza wszystko się zmieniło. - Cztery pary wyleciały natychmiast, a myśmy jeszcze na chwilę zostali. To był trudny czas. Rozpoczęła się walka jednej opcji politycznej z drugą, choć w żadnej instytucji kultury nie powinno mieć to miejsca. Na korytarzach stała policja, wejście na Woronicza było utrudnione. Absurd gonił absurd. Powoli miałem dość pracy tam - komentował dla Plejady. Aktor przyznał, iż nie pomogły telefony do osób ze stacji. - Odpuściłem więc. To zresztą nie był pierwszy raz, kiedy straciłem pracę bez słowa wyjaśnienia. Pamiętam, jak kiedyś przyszedłem na plan serialu i dostałem scenariusz, z którego wynikało, iż mój bohater ginie w wypadku. W takiej sytuacji nic już nie możesz zrobić - dodał.












