Te ogórki da się zrobić w moment i można je jeść od razu, ale najlepsze są schłodzone. Po godzinie w lodówce stają się tak pyszne i aromatyczne, iż ciężko się od nich oderwać. Ostatnio u mnie na grillu zniknęły jako pierwsze, choćby zanim były gotowe kiełbaski. Teraz, zamiast bawić się w surówki czy sałatki, szykuję duże pudełko tych ogórków i temat dodatków do mięsa z rusztu mam z głowy.