Zakończenie „Diabeł ubiera się u Prady 2” ma drugie dno. To poruszająca elegia o upadku tradycyjnej prasy

miumag.pl 1 godzina temu
20 lat temu, kiedy premierę miała pierwsza część filmu „Diabeł ubiera się u Prady”, wydawało się, iż jest on zabawną historią o modzie. O perfekcyjnie skrojonych płaszczach, nieosiągalnym luksusie i kobiecie, która jednym spojrzeniem potrafiła przesądzić o losach całych kolekcji. Sequel zaskakuje jednak tym, iż haute couture schodzi na drugi plan. Moda pozostaje piękną dekoracją, ale w centrum opowieści pojawia się coś znacznie bardziej współczesnego – kryzys tradycyjnej prasy, starcie redaktorskiej wizji z korporacyjnym myśleniem i pytanie, czy w świecie algorytmów pozostało miejsce dla magazynów tworzonych z pasją.

W tym artykule przeczytasz:

co naprawdę oznacza zakończenie „Diabeł ubiera się u Prady 2”,
dlaczego walka o „Runway” jest opowieścią o współczesnych mediach,
jak twórcy pokazują konflikt między tradycyjnym dziennikarstwem a światem technologii,
co finał mówi o przyszłości prasy i roli redaktora naczelnego.


Zakończnie „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Czy Miranda Priestly odchodzi z „Runway”?

Przez większą część filmu wszystko wskazuje na to, iż era Mirandy Priestly dobiega końca. Po pogrzebie Irva przyszłość „Runway” staje pod znakiem zapytania, a stery wydawnictwa przejmują Jay i Benji, młodzi właściciele wywodzący się z branży technologicznej.

Nie traktują magazynu jak kultowej marki czy części historii świata mody. Dla nich to produkt, który powinien przede wszystkim generować zyski. Chcą ograniczyć koszty, zwiększyć liczbę reklam i dostosować „Runway” do logiki Internetu, w której liczą się tempo, klikalność i natychmiastowe wyniki.

Przez chwilę wydaje się, iż Miranda nie ma już żadnych argumentów. Po raz pierwszy nie walczy z konkurencją ani krytykami. Walczy z właścicielami. Film prowadzi zatem widza do przekonania, iż jej odejście jest nieuniknione.

W ostatnich minutach następuje jednak zwrot akcji. Andy Sachs, dawna asystentka Mirandy, wykorzystuje swoje kontakty i doświadczenie, aby doprowadzić do przejęcia wydawnictwa przez inwestorkę, która wierzy w wartość tradycyjnego magazynu. Dzięki temu „Runway” odzyskuje niezależność, a Priestly pozostaje na stanowisku redaktorki naczelnej.
Przeczytaj też: Diabeł ubiera się u Prady 2 – kiedy i gdzie obejrzeć kinowy hit w streamingu?
Fot. IG @shade_station

„Diabeł ubiera się u Prady 2” pokazuje niepewną przyszłość prasy

„Runway” w sequelu staje się symbolem wszystkich magazynów, które próbują odnaleźć się w rzeczywistości zdominowanej przez media społecznościowe, sztuczną inteligencję i wielkie technologiczne koncerny.

W ostatnich latach kolejne prestiżowe tytuły na całym świecie ograniczają liczbę wydań drukowanych, przechodzą restrukturyzacje, redukują zespoły lub trafiają w ręce nowych właścicieli. Redakcje muszą w tej chwili odpowiadać nie tylko przed czytelnikami, ale również przed inwestorami oczekującymi wzrostów i szybkich wyników.

Twórcy „Diabeł ubiera się u Prady 2” wykorzystują zatem świat mody, by opowiedzieć historię znacznie bardziej uniwersalną. O tym, co dzieje się z mediami, kiedy o ich przyszłości zaczynają decydować osoby patrzące przede wszystkim na tabelki w Excelu.
Fot. IG @kvitnesh.journal

Jay i Benji z „Diabeł ubiera się u Prady 2” są symbolem nowej epoki mediów

Łatwo byłoby uznać nowych właścicieli za klasycznych antagonistów. Film idzie jednak o krok dalej. Jay i Benji nie chcą zniszczyć „Runway” złośliwie. Po prostu wierzą, iż magazyn powinien funkcjonować według zasad obowiązujących współczesny Internet. Liczą się odsłony, reklamy, wzrost i maksymalizacja zysków.

Taki sposób myślenia zmienia jednak świat wydawniczy. Kierując się nim, łatwo zapomnieć, iż magazyn modowy nigdy nie był wyłącznie produktem. W szerszym znaczeniu stanowił również miejsce odkrywania talentów, budowania estetyki i tworzenia kultury. Miranda doskonale rozumie tę różnicę.

W pierwszym filmie naczelna „Runway” wydawała się niemal wszechwładna. To ona decydowała, kto zrobi karierę, a kto zniknie z branży. Sequel odbiera jej jedyną rzecz, nad którą nie ma kontroli – nad przejęciem magazynu przez nowych właścicieli.

Jest to niezwykle trafna obserwacja współczesnego rynku mediów. choćby najbardziej charyzmatyczny redaktor naczelny nie zawsze może obronić swoją wizję, jeżeli decyzje zapadają daleko od redakcji.
Przeczytaj też: „Diabeł ubiera się u Prady 3” — czy powstanie nowy film z kultowej serii?
Fot. IG @tdwp2

„Diabeł ubiera się u Prady 2” – scena przed „Ostatnią Wieczerzą” Leonarda da Vinci zmienia znaczenie całego filmu

Jednym z najbardziej wysublimowanych momentów filmu jest wizyta redakcji „Runway” w mediolańskim klasztorze Santa Maria delle Grazie. Pośród pokazów, błysku fleszy i luksusowych kreacji, Miranda zatrzymuje się przed „Ostatnią Wieczerzą” Leonarda da Vinci. Chwilę później wspomina o zdradzie i wypowiada słowa, które wybrzmiewają znacznie szerzej niż w kontekście samej fabuły:
„Wszyscy jesteśmy skłonni, prędzej czy później, do wzajemnej zdrady”.

Odczytując te słowa w kontekście bezwzględnych realiów współczesnych mediów, trudno nie zadać sobie pytania, czy zdradą nie jest również porzucenie wartości, które przez lata definiowały magazyn. Czy pogoń za wynikami finansowymi nie prowadzi czasem do rezygnacji z jakości, autorskiej wizji i odwagi tworzenia czegoś naprawdę wyjątkowego?


„Ostatnia Wieczerza” jest jednak nie tylko opowieścią o zdradzie. Kończy pewien porządek, jednocześnie otwierając drogę do nowego początku. Można odczytywać ją jako subtelną sugestię, iż choć tradycyjna prasa przeżywa dziś jeden z najtrudniejszych momentów w swojej historii, nie musi oznaczać to jej definitywnego końca. Być może – podobnie jak w symbolice fresku Leonarda – po czasie próby nadejdzie odrodzenie. Niekoniecznie w tej samej formie, ale z tą samą wiarą, iż dobre dziennikarstwo, wyczucie estetyki i odważna redakcyjna wizja zawsze znajdą swoich odbiorców.
Przeczytaj też: Dlaczego Nate nie pojawia się w „Diabeł ubiera się u Prady 2”? Fanki w końcu poznały prawdę
Fot. IG @tdwp2


Pytania i odpowiedzi (FAQ)


Czy Miranda Priestly odchodzi z magazynu „Runway” w „Diabeł ubiera się u Prady 2”?

Nie. Choć przez większą część filmu wszystko wskazuje na to, iż Miranda straci stanowisko redaktorki naczelnej, finał przynosi zwrot akcji. Dzięki działaniom Andy „Runway” trafia w ręce inwestorki, która chce zachować jego niezależność i szanuje wieloletnie dziedzictwo magazynu. Miranda pozostaje na swoim stanowisku.

Co oznacza zakończenie „Diabeł ubiera się u Prady 2”?

Zakończenie można odczytywać na dwóch poziomach. Z jednej strony jest to historia o lojalności i ratowaniu magazynu „Runway”, z drugiej – metafora współczesnego rynku mediów. Twórcy pokazują, iż największym zagrożeniem dla tradycyjnej prasy nie jest brak talentów, ale podporządkowanie redakcyjnych decyzji wyłącznie logice biznesu i zysków.

O czym tak naprawdę opowiada „Diabeł ubiera się u Prady 2”?

Choć akcja rozgrywa się w świecie mody, sequel opowiada przede wszystkim o zmianach zachodzących w mediach. To historia o starciu doświadczenia z nowoczesnym biznesem, o wartości redaktorskiej wizji oraz o tym, czy prestiżowy magazyn może przetrwać w czasach, gdy coraz większą rolę odgrywają algorytmy, reklama i szybkie wyniki finansowe.
Zdjęcie główne: IG @kvitnesh.journal
Idź do oryginalnego materiału