Z telewizji do internetu. "Nie dokładam nic złego do tego kotła"
Zdjęcie: Robert Makłowicz
Zebrałem sztab doświadczonych youtuberów. Dużo mi dali rad, a potem wszystko i tak zrobiłem po swojemu. Teraz mogę zanudzać ludzi co piątek historią, a kanał ma prawie 700 tys. subskrypcji — mówi Robert Makłowicz








