Wyczekana wnuczka Notatka z mojego dziennika: Mama, czyli Helena Kowalska, z uporem dzwoniła do mnie, a ja, jak zwykle podczas rejsu, byłem poza zasięgiem. I nie ważne, ile razy wciskałaby połączenie, telefonu nie odbiorę, póki nie zbliżymy się do jakiegoś portu. A to przecież nieprędko… A tu takie rzeczy się dzieją! – Aleś ty narozrabiał, […]