Radna wnioskuje o progi zwalniające, ale urząd obawia się krytyki mieszkańców. Dorota Spyrka z Nowej Lewicy złożyła wniosek o zamontowanie progów zwalniających na ulicy Drwęckiej na warszawskiej Pradze Południe. Urząd odpowiedział, iż utworzenie takiego progu może spotkać się z krytyką i niezadowoleniem społecznym.
Radna niezadowolona z odpowiedzi opublikowała ją w mediach społecznościowych atakując burmistrza Tomasza Kucharskiego.
Odpowiedź urzędu można podsumować tak: auta jeżdżą tam spokojnie, ale jak postawi się progi, to kierowcy będą zmuszeni gwałtownie hamować, a w ogóle to może się to spotkać z krytyką i niezadowoleniem z ich strony.
— Dorota Spyrka (@dorota_spyrka) August 26, 2026
Tak to wygląda w urzędzie @Kucharski_PO pic.twitter.com/4ttKPHQXEQ
Rzecznik dzielnicy Michał Szweycer uważa, iż stawianie progów byłoby bezzasadne.
– Dotychczas ani od mieszkańców, ani od służb mundurowych nie docierały do nas informacje, by na ulicy Drwęckiej szczególnie często dochodziło do przekraczania dozwolonej prędkości. Stąd też nie planowano tu budowy progów zwalniających, które zresztą nie są rozwiązaniem idealnym i budzą różne opinie społeczne – tłumaczy.

O to, czy progi zwalniające powinny pojawić się na ulicy Drwęckiej zapytał mieszkańców nasz reporter Przemysław Paczkowski. Ich zdania są podzielone.
Ulica Drwęcka to prosta ulica, która biegnie przez nowo wybudowane osiedle.











