W domu Wysockich zawsze unosił się zapach czystości i drogiej wody perfumowanej. Gospodyni, Marzena, była uosobieniem doskonałości. Mimo iż miała czterdzieści pięć lat, wyglądała na najwyżej trzydziestkę piątkę, prowadziła popularnego bloga kulinarnego ze stu tysiącami obserwujących, a jej mężem był Paweł znany warszawski architekt. Mieli dwoje dzieci: szesnastoletniego Wojtka, kapitana licealnej drużyny piłkarskiej, oraz dwunastoletnią […]