W tym artykule przeczytasz:
czym jest ozempikowa osobowość i skąd wzięło się to określenie;
dlaczego część osób przyjmujących leki GLP-1 mówi o emocjonalnym wyciszeniu;
co wspólnego mogą mieć z tym układ nagrody i ciągłe myślenie o jedzeniu;
czy Ozempic rzeczywiście może wpływać na osobowość.
Zobacz też: Po twarzy internet zaczął patrzeć na ręce. „Ozempikowe dłonie” zdradzają więcej, niż myślisz
Uwaga! Tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Leki GLP-1 należy stosować wyłącznie zgodnie ze wskazaniami i pod kontrolą lekarza.
Najpierw Ozempic zmieniał wygląd. Teraz mówi się o ozempikowej osobowości
Lista określeń, które powstały wokół Ozempicu, robi się coraz dłuższa. Mieliśmy już ozempikową twarz, pośladki, a choćby stopy. Teraz coraz częściej mówi się o „Ozempic personality”, czyli ozempikowej osobowości. To określenie opisującez osoby, które po rozpoczęciu terapii GLP-1 zauważyły u siebie coś więcej niż tylko mniejszy apetyt.
Mówią o emocjonalnym wyciszeniu i efekcie „meh”. Jedzenie przestaje ekscytować, alkohol traci znaczenie, ale razem z nimi mniej interesujące mogą wydawać się też wyjścia ze znajomymi, randki, zakupy, trening czy ulubione hobby. Nie chodzi przy tym konkretnie o smutek – bardziej o wrażenie, jakby ulubione rzeczy przestały sprawiać przyjemność.
fot. Instagram @xeniaadonts
GLP-1 miały uciszyć ciągłe myślenie o jedzeniu. Czy razem z nim znika przyjemność?
Jeśli obserwujesz ozempikową dyskusję od dłuższego czasu, prawdopodobnie znasz już pojęcie „food noise”. To ciągły szum związany z jedzeniem – myślenie o kolejnym posiłku, zachciankach czy przekąskach. Dla części osób przyjmujących leki GLP-1 jego nagłe wyciszenie jest jedną z największych ulg.
Receptory GLP-1 znajdują się również w mózgu, a naukowcy badają ich związek z motywacją i przetwarzaniem nagrody. Wiemy już, iż semaglutyd może wpływać także na ochotę na alkohol, ale nie oznacza to jeszcze, iż leki „wyłączają przyjemność”. Badania nad ich szerszym wpływem na układ nagrody są przez cały czas ograniczone.
fot. Instagram @carlottafiasella
Przeczytaj też: W sieci aż huczy o ozempikowych snach. Ludzie budzą się „jak po horrorze”
A może zmienił się nie charakter, tylko całe życie?
Wystarczy pomyśleć, ile naszych małych i dużych przyjemności kręci się wokół jedzenia. Pierwsza randka? Kolacja. Spotkanie z przyjaciółkami? Brunch. Piątkowy wieczór? Wino i pizza. jeżeli nagle przestajesz być głodna po kilku kęsach i nie masz ochoty na alkohol, zmienia się znacznie więcej niż sam jadłospis.
W badaniach jakościowych dotyczących osób przyjmujących semaglutyd i tirzepatyd pojawiają się właśnie takie historie. Jedna z uczestniczek opowiadała o biurowym rytuale kupowania M&M’s ze współpracowniczkami w stresujące dni. Po rozpoczęciu leczenia przez cały czas chciała z nimi iść, ale sama nie miała już ochoty na słodycze. Na pierwszy rzut oka to drobiazg, ale to dobry przykład tego, jak bardzo apetyt splata się z relacjami i codziennymi rytuałami.
fot. Instagram @xeniaadonts
Ozempikowa osobowość to anhedonia? Niekoniecznie
W opisach „ozempikowej osobowości” często pada słowo anhedonia, czyli ograniczona zdolność odczuwania przyjemności. Pasuje do efektu „meh”, ale warto uważać z taką diagnozą, ponieważ dotychczasowe dane nie pokazują, żeby semaglutyd powszechnie wywoływał depresję czy anhedonię.
Co więcej, dla części osób efekt jest dokładnie odwrotny. Mniej natrętnych myśli o jedzeniu oznacza większy spokój, lepszą samoocenę i poczucie odzyskania kontroli. Jedna osoba cieszy się, iż może przejść obok piekarni i nie myśleć o croissancie. Inna zaczyna się zastanawiać, dlaczego croissant nie interesuje jej już równie mocno jak koncert, randka czy weekendowy wyjazd.
fot. Instagram @emmachamberlain
Czy Ozempic naprawdę może zmienić osobowość?
Na razie brakuje na to dowodów, a „ozempikowa osobowość” nie jest terminem medycznym, diagnozą ani oficjalnie rozpoznanym skutkiem ubocznym. Sama nazwa też jest umowna – internet wrzuca dziś do jednej „ozempikowej” szufladki doświadczenia osób przyjmujących różne leki inkretynowe.
Nie znaczy to jednak, iż cały fenomen można zbyć jako kolejny wymysł TikToka. GLP-1 naprawdę wpływają na apetyt i mechanizmy związane z nagrodą, a zmiana sposobu jedzenia może pociągać za sobą zmianę codziennych rytuałów. Jeszcze niedawno największą obietnicą tych leków było uwolnienie od ciągłego myślenia o jedzeniu. Teraz pojawia się kolejne pytanie – co adekwatnie zostaje, kiedy ten szum naprawdę cichnie?
fot. Instagram @xeniaadonts
Może Cię zainteresować: Schudli na Ozempicu i ruszyli do jubilera. Nieoczekiwany efekt rewolucji odchudzania
Pytania i odpowiedzi
Czy Ozempic może zmienić osobowość?
Obecnie nie ma dowodów, iż Ozempic zmienia osobowość. Naukowcy badają jednak wpływ leków GLP-1 na obszary mózgu związane m.in. z motywacją i odczuwaniem nagrody.
Co oznacza „food noise” przy Ozempicu?
„Food noise” to potoczne określenie uporczywego myślenia o jedzeniu, posiłkach i zachciankach, które u części osób stosujących GLP-1 może się zmniejszyć.
Czy ozempikowa osobowość mija po odstawieniu leku?
Nie ma w tej chwili wystarczających danych, aby stwierdzić, czy i jak gwałtownie opisywane jako „ozempikowa osobowość” zmiany ustępują po zakończeniu terapii.
Zdjęcie główne: Instagram @chiaraferragni










