Chociaż często sięgam po szybkie przepisy, również w kuchni lubię się na chwilę zatrzymać, aby pozwolić ciastu spokojnie wyrastać. Praca nad puszystymi placuszkami to mój czas na wyciszenie, ale też okazja do długich rozmów z bliskimi. Potem razem wyjadamy racuchy niemalże prosto z patelni, bo wtedy smakują najlepiej.