Przyjaciele przyszli z pustymi rękami do zastawionego stołu, a ja zamknąłem lodówkę. Sławek, jesteś pewny, iż trzy kilogramy karkówki wystarczy? W zeszłym roku pochłonęli wszystko, choćby chleb żurkiem wycierali. A Jolka jeszcze poprosiła o pudełko „dla psa”, żeby wynieść, a potem wrzuciła zdjęcia mojego gulaszu do mediów społecznościowych jako swoją kulinarną chlubę. Agnieszka nerwowo kręciła […]