Masz to w zlewie w mieszkaniu? W polskich miastach używanie surowo zakazane. Grzywna to choćby 10 tys. zł

warszawawpigulce.pl 2 godzin temu

Młynki do odpadów organicznych, które znamy z amerykańskich filmów, można kupić w polskich sklepach za 500-2 000 zł. Sklepy reklamują je jako wygodne rozwiązanie do pozbycia się resztek jedzenia. Problem w tym, iż używanie młynków koloidalnych w Polsce jest zabronione, a za ich stosowanie grozi grzywna do 10 000 zł.

Fot. Pixabay

Ministerstwa wydały jednoznaczny zakaz

W 2013 roku Ministerstwo Środowiska, Ministerstwo Infrastruktury, Ministerstwo Rolnictwa, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska i Krajowa Rada Gospodarki Wodnej wydały wspólne stanowisko zakazujące stosowania młynków koloidalnych. Portal nanowosmieci.pl zapytał w 2018 roku Ministerstwo Środowiska, czy coś się zmieniło – zakaz przez cały czas obowiązuje.

Główny Inspektor Sanitarny potwierdził, iż stosowanie młynków jako formy utylizacji odpadów jest niedopuszczalne. W 2024 roku obecny szef Inspekcji nakazał służbom precyzyjne egzekwowanie zakazu.

Ustawa nie pozostawia wątpliwości

Ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków z 7 czerwca 2001 roku zabrania wprowadzania do urządzeń kanalizacyjnych odpadów stałych, choćby o ile znajdują się w stanie rozdrobnionym. Rozdrobnione obierki, resztki mięsa czy skorupki jajek to przez cały czas odpady stałe.

Kto nie stosuje się do zakazu podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny do 10 000 zł. Prywatne mieszkania rzadko są kontrolowane, ale w lokalach gastronomicznych inspektorzy regularnie sprawdzają instalacje.

Góry tłuszczu i szczurze uczty

Rozdrobnione resztki jedzenia powodują dwa główne problemy. Pierwszy to zapychanie przewodów. Zmielona papka wraz z tłuszczem tworzy zwarte struktury zwane „górami tłuszczowymi”, które blokują rury i powodują awarie pomp. Koszty napraw podnoszą opłaty za ścieki dla wszystkich mieszkańców.

Drugi problem to plaga szczurów. Rozdrobnione jedzenie w kanalizacji to idealne pożywienie dla gryzoni. W miejscach, gdzie gastronomia używa młynków, populacja szczurów gwałtownie rośnie. Gryzonie mają w kanałach schronienie, brak wrogów i regularny dostęp do jedzenia.

Szczury wyjdą przez toaletę choćby na 10. piętrze

Kanalizacja grawitacyjna nie jest wypełniona wodą – rury są napowietrzone. Szczury potrafią wspinać się po pionowych rurach i przedostać się do mieszkań na każdej kondygnacji. Odnotowywano przypadki gryzoni wychodzących z toalety w mieszkaniach na wysokich piętrach.

MPWiK w Żywcu ostrzega, iż szczury mogą przegryźć plastikowe rury i dostać się do budynku. Gryzonie są nosicielami wścieklizny, choroby Weila, gorączki krwotocznej, dżumy, tyfusu oraz pasożytów.

Wodociągi Warszawskie przeprowadziły w 2024 roku badanie – 24% warszawiaków przyznaje się do wyrzucania resztek jedzenia do toalety. Rok wcześniej było to 32%. Mimo poprawy problem pozostaje poważny. 17% mieszkańców wylewa do kanalizacji zużyty olej.

Sklepy sprzedają, prawo zabrania

Paradoksem jest, iż młynki można swobodnie kupić w sieciach budowlanych i AGD. Sprzedawcy nie informują, iż używanie urządzeń jest niezgodne z prawem. Kupujący zakładają, iż skoro produkt jest w sprzedaży, musi być legalny.

Właściciele młynków ryzykują nie tylko grzywnę, ale też problemy z sąsiadami. jeżeli rozdrobnione odpady zatkają wspólną kanalizację, koszty naprawy obciążą właściciela urządzenia. W blokach wspólnota gwałtownie ustali źródło problemu.

Uważaj przy zakupie, a o ile masz po prostu nie używaj

Jeśli masz w zlewie młynek albo planujesz jego montaż, ryzykujesz nie tylko mandat do 10 000 zł. Narażasz się też na koszty napraw kanalizacji i konflikt z sąsiadami. choćby jeżeli nikt dziś tego nie kontroluje, prawo jest jednoznaczne, a egzekwowanie zakazu się zaostrza. Najbezpieczniejsze rozwiązanie jest banalne: resztki jedzenia wyrzucaj do bioodpadów, a tłuszcz do osobnego pojemnika. To oszczędzi ci pieniędzy, nerwów i bardzo nieprzyjemnych wizyt. Czasem choćby gryzoni.

Idź do oryginalnego materiału