Są smaki, które od razu kojarzą się z początkiem lata.
Świeży koper, czosnek i pierwsze domowe ogórki małosolne, które znikały ze stołu szybciej niż obiad.
W domu babci Uli ogórki robiło się „na oko”, ale był jeden sekret, którego pilnowała zawsze. Dzięki temu były twarde, pachnące i idealnie chrupiące.
Dziś w „Przepisach babci Uli” wracamy do jednego z najbardziej klasycznych smaków polskiej kuchni.
Ogórki małosolne babci Uli
Składniki:
- około 1,5 kg świeżych ogórków gruntowych
- 1 litr wody
- 1 pełna łyżka soli kamiennej
- kilka ząbków czosnku
- duży pęczek koperku z łodygami
- kawałek korzenia chrzanu
- kilka liści chrzanu lub wiśni
- opcjonalnie: ziele angielskie i liść laurowy
Przygotowanie
Ogórki dokładnie umyj i włóż na około godzinę do bardzo zimnej wody. Dzięki temu będą chrupiące.
Na dno garnka lub słoika połóż koper, czosnek i liście chrzanu albo wiśni. Następnie ciasno ułóż ogórki.
W ciepłej wodzie rozpuść sól i zalej ogórki tak, aby były całkowicie przykryte.
Na wierzchu połóż jeszcze trochę koperku i kawałek chrzanu.
Odstaw w temperaturze pokojowej na 2–3 dni.
Sekret babci Uli
Babcia Ula zawsze dodawała liście chrzanu albo wiśni.
To właśnie one sprawiały, iż ogórki pozostawały jędrne i miały ten charakterystyczny smak prawdziwych małosolnych.
Drugi sekret?
Pierwszego dnia nigdy nie zamykała ich szczelnie.
„Ogórek też musi odetchnąć” — śmiała się zawsze
Najlepiej smakują jeszcze lekko twarde, z kromką chleba z masłem albo młodymi ziemniakami.
A już za tydzień w „Przepisach babci Uli” kolejny smak dzieciństwa












