Po siedemdziesiątce stała się nikomu niepotrzebna – choćby własne dzieci nie złożyły Lidii życzeń urodzinowych; syn oddał ją do domu opieki i sprzedał mieszkanie, a córka przez lata nie dawała znaku życia, aż niespodziewanie pojawiła się z wyciągniętą dłonią i szansą na szczęście nad polskim morzem

naszkraj.online 1 dzień temu
Po siedemdziesiątce Halina czuje się zupełnie niepotrzebna. choćby własny syn i córka nie zadzwonili z życzeniami na jej urodziny. Halina spędza dzisiaj swoje siedemdziesiąte urodziny na parkowej ławce w ogrodzie sanatorium pod Warszawą, zbierając łzy w chusteczkę. Żadne z dzieci nie pamiętało o święcie matki. Jedynie współlokatorka z pokoju podarowała jej czekoladowy batonik, a pielęgniarka […]
Idź do oryginalnego materiału