Pewnego razu przyniosłem do pracy bezdomnego szczeniaka… Tak po prostu wyszło. Znalazłem go dosłownie pięć minut przed rozpoczęciem dnia pracy. Był brudny, niepozorny, typowe podwórkowe dziecko. Ukryłem go w kącie swojego biura, ale szczeniak uparcie wyłaził stamtąd i piszczał. W końcu zobaczyli go wszyscy moi współpracownicy.
…i wtedy opadły przy moich stopach ludzkie maski.
Zobacz, tu bardzo serdeczna i kontaktowa sekretarka, pani Urszula Zawadzka. Młoda, zawsze roześmiana. Jej starannie umalowana twarz w przedziwny sposób wykrzywiła się na widok brudnego szczeniaka. Panie Mateuszu! Pan się niczego nie brzydzi?! Narobił pan tu bałaganu… Jej jaskrawa, pogodna maska, roztrzaskała się tuż obok radośnie merdającego ogonkiem synka podrzutek…
O, to sprzątaczka, pani Zofia Domagała. Wiecznie zmęczona, zrzędliwa, poirytowana na cały świat starsza kobieta. Nagle na jej pooranej zmarszczkami twarzy pojawił się uśmiech: Ojejku, kto tu taki ogoniasty?! Panie Mateuszu, to gość firmowy czy prywatny?! U moich stóp leżała zmięta maska złości, a ja zobaczyłem troskliwą i dobrą twarz…
A to mój kolega, Piotr Wolski. Zawsze pomocny, uczynny, wszystkich dookoła lubi. I dowcip opowie, i z twojego się zaśmieje. Tamtego dnia jednak nie wszedł choćby za próg mojego gabinetu. Krzywiąc się z niechęcią, oświadczył, iż bezdomne zwierzęta to tylko brud i choroby Przed drzwiami leżała cienka, przybrudzona maska uśmiechniętej fałszywości…
Najbardziej zszokował mnie mój przełożony, pan Marian Majewski. Zawsze surowy, niezadowolony, zamknięty na rozmowę. Tym razem powiedział wprost: No, Mateuszu… Wygląda na to, iż dziś przydałby ci się wolny dzień Wiesz co bierz tego urwisa i idź do domu… Są rzeczy ważniejsze niż praca. Tylko proszę nie wyrzucaj go. To jednak żywe stworzenie dodał, zdejmując onieśmielony maskę nieprzystępnego szefa, i z lekkim, niepewnym uśmiechem zniknął za drzwiami…
Przy moich nogach leżały maski ludzi, z którymi codziennie rozmawiałem przez lata I wtedy zrozumiałem, jak mało tak naprawdę ich znałem…






![„Barre & Glow” w Lejdis Flow – czyli nowe, kobiece miejsce w Krakowie! [recenzja]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/02/20260214_115231.jpg)


