Jedna starsza pani, pani Zofia Kamińska, sprawiła sobie szczeniaka owczarka środkowoazjatyckiego. Piesek rósł jak na drożdżach i pilnował wszystkiego dookoła. Potrafił zjeść miskę jedzenia w mgnieniu oka, drapał grzbiet o płot tak, iż ten pokrzywiło, a choćby raz próbował jednym szarpnięciem dosięgnąć staruszki, gdy ta przechodziła obok. Trzeba było mu od czasu do czasu wymyślić […]