Olga Frycz: Ciągle zmieniają mi się pomysły aranżacyjne dotyczące nowego domu. Architektka studzi moje emocje

lifestyle.newseria.pl 2 godzin temu

Aktorka buduje wymarzony dom i w poszukiwaniu inspiracji odwiedza markety budowlane. Rozgląda się przede wszystkim za meblami i dodatkami, które mogłyby nadać przestrzeni indywidualny charakter. Bierze też pod uwagę to, iż w przypadku pokoi dla najmłodszych estetyka powinna iść w parze z funkcjonalnością. Dorota Szelągowska zaznacza z kolei, iż nie ma jednego przepisu na idealne wnętrze. Ta sama przestrzeń może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od tego, kto w niej mieszka, jaki prowadzi tryb życia i jakie ma przyzwyczajenia.

Olga Frycz przyznaje, iż budowa własnego domu to nie tylko wymagające przedsięwzięcie organizacyjne, ale również początek wielkiej przygody z aranżacją wnętrz.

– Etap urządzania pozostało przede mną, ale wszystko zostało już zaprojektowane, więc wyszukuję fajne meble i dodatki. Dlatego wizyta w Castoramie jest bardzo inspirująca, bo ten sklep to nie tylko budowlanka, tynk, farby i młotki, tylko można tu też znaleźć przepiękne meble, dodatki, a choćby można poprosić o pomoc wykwalifikowanych projektantów, którzy potrafią to wszystko ułożyć w całość, tak iż to jest super – mówi agencji Newseria Olga Frycz.

Aktorka już nie może się doczekać urządzania swojego wymarzonego domu. Przyznaje też, iż wybór mebli, dodatków i innych elementów aranżacyjnych jest tak ogromny, iż trudno wytrwać w raz podjętej decyzji.

– Im dłużej trwa budowa i im więcej czasu mija, tym bardziej mi się zmieniają pomysły aranżacyjne. Oczywiście moja architektka mnie stopuje, mówi: poczekaj, żadnych zmian już nie wprowadzamy. Ale też oczywiście, jeżeli coś mi się spodoba, jak na przykład krzesła rattanowe, które tutaj zobaczyłam, to spokojnie można je do projektu dorzucić – mówi.

Olga Frycz zdradza, iż gdy brała udział w „Parapetówce” z okazji otwarcia Studia Projektowego Castoramy oraz pierwszego w Polsce domu pokazowego marki w Westfield Mokotów, wpadło jej w oko sporo gustownych mebli i dodatków.

– W jednym z pokojów dziecięcych znalazłam fajne rozwiązania i myślę, iż je wykorzystam w swoim domu, między innymi koszyczki na przechowywanie. Pokoje dziecięce zwykle są malutkie, więc funkcjonalność jest w nich bardzo istotna i wszystkie elementy, w których można przechowywać zabawki, kredki, klocki, są bardzo ważne – mówi.

Aktorka zapewnia, iż odkąd zaczęła budowę wymarzonego domu, częściej niż sklepy z odzieżą czy kosmetykami odwiedza markety budowlane. Cieszy ją to, iż mają one bogatą ofertę oraz szeroki zakres usług,

– Castorama do tej pory kojarzyła mi się z typowo budowlanymi artykułami, czyli jechałam tam, o ile potrzebowałam zmieszać farby czy kupić narzędzia. Nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi na meble, zawsze mi się to wydawało, iż one są tam elementem pobocznym. A teraz, dopiero będąc tutaj w domu pokazowym, widzę, iż to są meble świetnej jakości. A na zaprojektowaną tutaj kuchnię dają aż 25 lat gwarancji – mówi.

Dorota Szelągowska przyznaje, iż projekty robione z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb i gustów klientów są o wiele bardziej funkcjonalne niż tzw. gotowce. Bo te, choć mogą się świetnie prezentować wizualnie, to czasami gorzej sprawdzają się w praktyce.

– Nie ma czegoś takiego jak uniwersalne wnętrze. Udane wnętrze jest dopasowane do właściciela, do jego gustu, do jego trybu życia. Możemy mieć identyczny rozkład i trzy różne rodziny, i to będą zupełnie inne domy. To jest piękne, iż dopasowujemy je do siebie i od tego jest też projektant – mówi.

Jej zdaniem zmienia się również podejście do wyposażenia kuchni. Jeszcze kilka lat temu zamawianie mebli u stolarza było dla wielu osób niemal oczywistym wyborem, szczególnie przy urządzaniu domu na lata. Dziś coraz większą popularnością cieszą się rozwiązania modułowe, które pozwalają dopasować zabudowę do konkretnej przestrzeni, a jednocześnie mogą być zdecydowanie przystępniejsze cenowo.

– W Castoramie mamy do czynienia z kuchniami modułowymi, które są naprawdę dobrej jakości. Chodzi o rozwiązania w środku, o to, jakie mamy szafki i systemy. Warto to sprawdzić, bo stolarz również korzysta z tych samych systemów tej samej firmy. Nie mówię nic złego na kuchnie od stolarzy, są fantastyczne i cudowne, ale kosztują kilka razy więcej – mówi

Remont i budowa domu pokazują również, jak wiele zależy od wykonawców. Projektantka często przeprowadza w swoich wnętrzach metamorfozy i choć najczęściej ma sprecyzowane plany, to czasami zdarzają się również wpadki. Nie ukrywa, iż wielokrotnie zdarzało jej się poprawiać prace ekip remontowych czy wykończeniowych.

– Na przykład kiedyś bardzo kochałam mikrocement, ale raz zrobiła mi go zła ekipa i schrzaniła mi go tak bardzo, iż potem żałowałam, ale teraz znowu zrobiłam mikrocement i wiem, iż jest wspaniały, o ile się go dobrze położy. Znaleźć super ekipę remontową to nie jest proste zadanie, ale mam nadzieję, iż ci fachowcy zaczną się kształcić. Zaniedbaliśmy zawodówki, a przecież można zarobić kupę kasy, gdy się jest dobrym fachowcem – mówi.

Dorota Szelągowska uważa, iż w trakcie remontu zawsze trzeba zostawić sobie przestrzeń na delikatną zmianę aranżacji. Dobrze urządzone wnętrze nie powinno być jedynie efektowną kompozycją z katalogu, gdzie już nic nie można dołożyć czy przestawić.

– Fantastyczne są wnętrza, które nie są do końca skończone. Ja na przykład kocham podróżować i przywozić pamiątki, dlatego zawsze muszę mieć miejsce na nowe rzeczy, żeby wnętrze się zmieniało. Ale to nie musi być za każdym razem całkowita zmiana, to może być wymiana kanapy, dywanu albo właśnie obrazków na ścianie. Chyba najgorszą zbrodnią, którą mogłabym zrobić, to totalnie wykończyć sobie wnętrze, postawić kropkę, wtedy nic, tylko się wyprowadzić – dodaje.

Idź do oryginalnego materiału