Od tygodnia nie mogą spać, bo sąsiad dogrzewa dom. "Ludzie też chcą odpocząć"

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Co zrobić, gdy sąsiad zakłóca spokój? Wiele osób stara się wykazać zrozumieniem, szczególnie w sytuacji, gdy nie chodzi o notoryczne imprezy i głośną muzykę, a np. remont lub incydentalne hałasy. Bywa jednak, iż granice cierpliwości zostają przekroczone. Co wtedy?
Co zrobić w przypadku głośnych sąsiadów? Problemem mogą być nie tylko hałasy z mieszkania obok. Okazuje się, iż męczące, problematyczne i przeszkadzające w codziennym funkcjonowaniu mogą być też dźwięki dochodzące z sąsiedniej działki, a choćby kilku domów dalej. Do naszej redakcyjnej skrzynki dotarł list, którego autorka zwróciła uwagę na problem związany z takim właśnie uciążliwym hałasem.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaka jest definicja uciążliwego sąsiada? Student: Chyba sam jestem taką osobą



Skarży się na uciążliwego sąsiada. Na prośby nie reaguje. "Żyj i daj żyć innym"
W tym przypadku źródłem okazał się... agregat prądotwórczy, który służy jednemu z sąsiadów do zasilania ogrzewania w niezamieszkanym wciąż domu.
Ja rozumiem, iż zima, mrozy, trzeba czasami dogrzewać. Ale to już przechodzi ludzkie pojęcie. Obok mojego bloku stoją domy szeregowe, które są w stanie zamkniętym, ale jeszcze nieoddane do użytku. Do jednego z nich codziennie przychodzi mężczyzna, aby dolać benzynę w agregacie.
Co warto zaznaczyć, ogrzewanie budynku w stanie surowym jest ważne. Pozwala bowiem ochronić konstrukcję przez uszkodzeniami wywołanymi przez mróz, rozwojem pleśni i grzybów, pozwala też na prowadzenie prac zimą. A gdy do budynku nie ma jeszcze doprowadzonej instalacji elektrycznej, jedynym wyjściem pozostaje np. wspomniany agregat, który pozwoli zasilić źródło ogrzewania. Jednak to, jak zwróciła uwagę autorka listu, jest bardzo uciążliwe dla sąsiadów rozwiązanie.


Spalinowe agregaty prądotwórcze są co do zasady głośnymi urządzeniami. Poziom zależy od rodzaju silnika, mocy, obciążenia i tego, czy zostały zastosowane rozwiązania wygłuszające, jednak zwykle przekracza on 70-80 dB, co przy długotrwałej ekspozycji może być odczuwane jako uciążliwe, męczące, a przy większym hałasie również niebezpieczne dla słuchu. Problemem jest też to, iż mężczyzna nie wydaje się tym przejmować.
To już od tygodnia chodzi 24/7. Paranoja. Burczenie słychać na połowie osiedla cały czas, w dzień i w nocy. Jeden z sąsiadów podszedł raz do gościa, to stwierdził, iż musi dogrzewać. Na uwagę, iż przeszkadza to innym, zwyczajnie go olał. Żyj i daj żyć innym. Kurczę, ludzie jednak też chcą odpocząć.





Agregaty prądotwórcze.zdjęcie ilustracyjne/ lisafx, iStock





Co zrobić, gdy sąsiad zakłóca spokój? jeżeli rozmowa nie pomaga, ratunkiem jest policja
Pierwszym krokiem w sytuacji, w której sąsiad zakłóca nasz spokój, jest spokojna rozmowa. Może się okazać, iż nie zdawał sobie sprawy z tego, iż jego zachowanie jest uciążliwe. Jednak to, jak widać na przykładzie nadesłanego listu, nie zawsze odnosi pożądany skutek. Co wtedy?


Sprawę warto zgłosić odpowiednim służbom (policji, straży miejskiej, straży gminnej) z tytułu zakłócania porządku publicznego, spoczynku nocnego, przekraczania norm hałasu i powołać się na Art. 51 Kodeksu wykroczeń:
Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Przydadzą się dowody (nagrania, relacje innych sąsiadów), które udokumentują źródło hałasu razem z datą i godziną.
Idź do oryginalnego materiału