Krew spod igły miała utworzyć kształt. Po lesie krąży legenda o czarnej magii
Zdjęcie: Wielki głaz w lesie z namalowaną czerwoną figurą przypominającą małpę w stylu graffiti, otoczony drzewami i pokryty opadłymi liśćmi.
Zanim pojawią się mapy, daty i historyczne źródła, jest tylko niepokój. Szept przekazywany z ust do ust, legenda opowiadana półgłosem, ostrzeżenie rzucone niby mimochodem. W sercu Puszczy Tarnowskiej od lat kryje się coś, co nie chce być łatwo odnalezione. Miejsce, które wystawia śmiałków na próbę, gubi nieprzygotowanych i nagradza tylko najwytrwalszych. Jedni wracają stamtąd z niczym, inni z historią, która nie daje o sobie zapomnieć.









