Z danych przekazywanych przez największe sieci handlowe wynika, iż struktura zwrotów znacząco się zmienia. W sklepach takich jak Kaufland Polska czy Netto Polska udział zwrotów przekraczających 50 opakowań wzrósł w ciągu kilku miesięcy ponad czterokrotnie – z 0,84 proc. do 3,64 proc. całkowitej liczby transakcji. Najbardziej widoczne jest to w miejscowościach podmiejskich oraz w pobliżu dużych węzłów komunikacyjnych.
Mechanizm jest prosty: osoby prywatne lub drobni przedsiębiorcy odbierają większe ilości butelek i puszek od restauracji, hoteli czy gospodarstw domowych, płacąc za nie mniej niż wynosi kaucja. Następnie oddają je w sklepach lub automatach, inkasując pełną kwotę. Różnica stanowi ich zysk.
Zarobek na butelkach. Konkretne przypadki i kwoty
Skala zjawiska najlepiej widoczna jest w indywidualnych historiach. Jeden z nauczycieli z Gdyni zbudował w ten sposób dodatkowe źródło dochodu. Skupuje opakowania po 30 groszy za sztukę, przy minimalnej liczbie 50 sztuk w transakcji. W krótkim czasie udało mu się zarobić około 2,4 tys. zł, a wraz z nadchodzącym sezonem letnim spodziewa się dalszego wzrostu przychodów.
Podobny model przyjął licealista z Krakowa, który w ciągu półtora miesiąca zebrał opakowania warte 1,7 tys. zł. W jego przypadku rekordowy jednorazowy zwrot wyniósł 558 zł, co pokazuje skalę możliwych zysków przy odpowiedniej organizacji zbiórki.
System kaucyjny w Polsce. Zasady i realna wartość kaucji
System kaucyjny obejmuje w tej chwili plastikowe butelki, puszki oraz szklane opakowania wielokrotnego użytku. Wysokość kaucji wynosi 0,50 zł dla plastiku i metalu oraz 1 zł dla szkła. Zwrot można uzyskać w automatach lub bezpośrednio przy kasie, otrzymując gotówkę, voucher albo obniżkę rachunku za zakupy.
W praktyce oznacza to, iż osoby skupujące opakowania po 25–30 groszy osiągają marżę sięgającą choćby 20–25 groszy na sztuce. Przy setkach lub tysiącach opakowań miesięcznie przekłada się to na realny dochód.
Sieci handlowe o trendzie masowych zwrotów
W Biedronka tylko do końca pierwszego kwartału odebrano blisko 180 mln opakowań objętych systemem kaucyjnym. Średnio na jeden voucher przypadało 16 opakowań, jednak ponad 5 proc. transakcji dotyczyło zwrotów przekraczających 50 sztuk. Najwięcej takich operacji odnotowano w największych miastach, w tym w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu.
Sieci wskazują również konkretne lokalizacje, gdzie zjawisko jest szczególnie widoczne – m.in. Ząbki, Wyszków, Swarzędz czy Myślenice. Wspólnym mianownikiem są obszary o dużym natężeniu ruchu oraz dostępności zaplecza logistycznego.
Dlaczego system kaucyjny sprzyja takim praktykom
Eksperci podkreślają, iż rozwój tego typu działalności jest naturalnym efektem ubocznym systemu. Michał M. Sieczkowski zwraca uwagę, iż szczególnie zainteresowane mogą być podmioty z branży hotelarskiej i gastronomicznej. Dla nich oddanie butelek po niższej cenie jest wygodniejsze niż organizowanie ich selekcji przez pracowników.
W mniejszych miejscowościach dodatkowym czynnikiem jest ograniczony dostęp do infrastruktury – brak automatów do zwrotu sprawia, iż mieszkańcy chętniej oddają opakowania pośrednikom, choćby za niższą stawkę.
Sezon letni może zwiększyć skalę zjawiska
Wraz z rosnącymi temperaturami zwiększa się sprzedaż napojów, a tym samym liczba opakowań objętych systemem. To oznacza większą podaż „surowca” dla osób zajmujących się jego skupem. Eksperci przewidują, iż w okresie wakacyjnym zainteresowanie takim modelem zarobku może wyraźnie wzrosnąć, zwłaszcza w regionach turystycznych.
Nie bez znaczenia pozostaje także rosnąca świadomość konsumentów i coraz większy udział produktów oznaczonych logo kaucji. W efekcie system zaczyna funkcjonować nie tylko jako narzędzie proekologiczne, ale również jako element lokalnej mikroekonomii.










