Nigdy nie zostawiajcie swoich rodziców samych! Emerytka opowiada: „Nie widziałam mojego syna od ponad sześciu lat” – Odkąd odeszli z żoną, przestał się ze mną kontaktować. Raz kupiłam mu tort na urodziny, pojechałam do niego, a wtedy… Moje serce pękło, gdy usłyszałam, iż nie jestem w ich domu mile widziana. Oddałam mu pieniądze ze sprzedaży mieszkania, podpisał papiery i zniknął. Zapytałam sąsiadkę: Czy jest pani bardzo samotna? Odparła: „Już się przyzwyczaiłam. Syn dorastał w miłości, ale jego wybrał inną drogę.” Czy nie żal pani, iż syn zostawił panią na starość? – spytałam. Odpowiedziała: „Tego mi było pisane. Ale pamiętaj, choćby koty czasem porzucają swoich opiekunów. Nie chcę nikogo, kogo nie mogę chronić”. Dzieci, nigdy nie porzucajcie swoich starszych rodziców – są częścią was, a wy – ich!

naszkraj.online 5 godzin temu
Jak długo Pani syn nie odzywa się do Pani? zapytałam swoją sąsiadkę… I w tym momencie rozdarło mi się serce. Już sześć lat minęło, odkąd ostatni raz go widziałam. Po tym, jak przeprowadził się z żoną do innego miasta, na początku czasem do mnie dzwonił, ale potem urwał kontakt. Raz kupiłam tort z okazji jego […]
Idź do oryginalnego materiału