Rano, Michał przypomniał sobie, iż jego żona, Dorota, ma urodziny już następnego dnia. Długo zastanawiał się, co powinien jej podarować, bo uważał, iż jest najlepszą żoną i wspaniałą matką dla ich dzieci. W domu zawsze panował porządek, obiady były pyszne i gotowe na czas, a dzieci zadbane i szczęśliwe. Dorota nigdy nie zapominała o swoim mężu, starając się przewidzieć jego potrzeby, zanim zdążył je wyrazić.
Dorota i Michał wychowują czworo dzieci w wieku od 6 do 17 lat. Trzeba przyznać, iż Dorota to niezwykła mama. Utrzymuje z dziećmi świetny kontakt, uwielbia organizować wspólne wakacje, robi własnoręczne dekoracje do przedszkola, aktywnie uczestniczy w kilku komitetach rodzicielskich, pomaga w lekcjach, szanuje przyjaciół swoich dzieci i zawsze ma czas na szczere rozmowy z każdym z nich. Jednocześnie potrafi zrobić sześć rzeczy naraz i jeszcze utrzymać dom w nienagannej czystości. Gotuje dla wszystkich smacznie i po polsku, nigdy niczego nie brakuje.
Wyglądało na to, iż Dorota jest zadowolona z życia i często sama o tym mówiła, bo nie przywykła do narzekania. Gdy dzieci były małe, Michał zapytał ją raz, co chciałaby dostać na urodziny. Nie wiem, choć chyba wiem dzień wolny! Dzień tylko i wyłącznie dla mnie. Chciałabym pobyć sama od rana do wieczora… Wyspać się, odpocząć, poleżeć w wannie… Ale nikt nie potraktował tej prośby poważnie wszyscy się tylko śmiali i gwałtownie o niej zapomnieli.
Było to niemal nierealne dzieci były małe, a kto miałby zostać z nimi przez cały dzień? Żart czy coś w tym stylu? Dorota była pewna, iż powiedziała to bez większego zastanowienia. Michał kupił jej wtedy zestaw garnków i patelni, a rozmowa o dniu wolnym zniknęła bez śladu.
Dziś ich dzieci są już duże i Dorota coraz częściej wspomina, iż jej marzeniem jest wyprowadzić dzieci na ludzi, pomóc im wystartować, zobaczyć, jak radzą sobie w dorosłym życiu, a potem mieć trochę czasu dla siebie. Ale na razie wciąż dba o wszystkich. W tym roku Michał podarował Dorocie na urodziny piękne złote kolczyki. Oczywiście, była szczęśliwa i od razu je założyła.
Dorota zorganizowała elegancki stół, zaprosiła rodzinę i bliskich, i wszyscy wspólnie świętowali jej dzień. Około pierwszej w nocy Michał się przebudził i zauważył, iż Dorota nie poszła jeszcze spać. Najpierw położyła dzieci do łóżka, a potem poszła do kuchni, aby umyć naczynia. Wyglądała na bardzo zmęczoną i wyczerpaną.
Gdy Dorota wstała rano, nie było nikogo w domu. Panowała dziwna cisza, do której nie była przyzwyczajona. Poszła do kuchni i zobaczyła kartkę na stole. Michał napisał: Pojechaliśmy do babci na wieś. Nie chcieliśmy cię budzić. Wrócimy jutro. Nie zapomnij porządnie odpocząć. W tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi kurier wręczył Dorocie ogromny bukiet kwiatów.
Dorota spędziła ten dzień w spokoju, mając czas tylko dla siebie, aby poczytać, odpocząć i pomyśleć o tym, jak ważne jest, żeby czasem pozwolić sobie na chwilę wytchnienia. Zrozumiała, iż troska o innych nie może wykluczać dbania o własne potrzeby bo tylko wtedy może dawać z siebie to, co najlepsze.
















