Nowa inicjatywa ma ożywić Mały Rynek. Pomoże biznes na kółkach?

opolska360.pl 2 godzin temu

O tym, iż Mały Rynek w Opolu mogłyby ożywić food trucki przekonani są miejscy radni Koalicji Obywatelskiej. Uważają, iż taka forma działalności ma szansę ściągać więcej osób do centrum miasta w okresie od maja do października, od popołudnia do późnych godzin wieczornych.

Mały Rynek w Opolu opanują food trucki? To już się dzieje

– Ten nasz pomysł wynika z rozmów, które prowadziliśmy z przedsiębiorcami. w tej chwili w opolskiej gastronomii sytuacja jest ciężka – mówi na wstępie Tobiasz Gajda, przewodniczący klubu KO, który firmuje inicjatywę wspólnie z radnymi Agnieszką Kamińską i Justyną Kowol.

Na liście bolączek tego biznesu jest mała liczba klientów w okresie zimowo-wiosennym.

– Teraz jest tak, iż pierwsi klienci przychodzą do centrum w okolicy godz. 16.00-18.00. Ale i tak nie jest ono wystarczająco atrakcyjne – mówi radny KO. – Dlatego też Mały Rynek w Opolu z przestrzenią, w której staną food trucki, to szansa na ściągnięcie większej liczby ludzi. Dodatkowo my wiemy, iż część przedsiębiorców posiada takie mobilne punkty już na wyposażeniu. Sami z niech korzystają latem także poza Opolem.

W food truckach miałyby się pojawić również zdrowe alternatywy: soki świeżo wyciskane, propozycje wege.

Lider klubu KO chce przedstawić koncepcję prezydentowi Arkadiuszowi Wiśniewskiemu.

– Po zaprezentowaniu naszej idei w social mediach od razu otrzymałem wiadomości od kilku przedsiębiorców, którzy chcieliby mieć swoje miejsce wystawowe w strefie. Mamy nadzieję, iż pierwsze działania uda się wprowadzić jeszcze w tym roku – mówi Tobiasz Gajda.

Opolanie: Miasto umarło w centrum

Dyskusja pod postem rozgrzała internautów. Większość komentujących pozytywnie oceniła pomysł, by Mały Rynek w Opolu miał strefę, w której będą food trucki. Wielu dodało swoje propozycje.

Dr Błażej Choroś, politolog z Uniwersytetu Opolskiego, zwrócił uwagę na fakt, iż skoro opolskie knajpy mają już food trucki, to warto zachęcić ich operatorów do oferowania swoich produktów w popularnych miejscach rekreacji.

„(…) Np. na wyspie, w parku AK. Tam naprawdę brakuje miejsc gdzie można kupić na wynos kawę lub lemoniadę. Laba i Zoo to trochę mało, zwłaszcza w weekend. W parku AK tylko pizzeria, która zupełnie nie nastawia się na klientów “spacerujących” – argumentuje.

„Super pomysł bo miasto umarło, mieszkając w centrum już choćby nie ma po co iść na spacer, niech to będą lokalne budy z dobrym jedzeniem, pamiętam czasy jak wszyscy zajadali się zapiekankami na Małym Rynku (…)” – napisała pani Monika.

Wielu komentujących wskazało, iż kluczowym problemem opolskiej gastronomii są zbyt wysokie czynsze.

Mały Rynek w Opolu z przestrzenią na food trucki. Miasto jest „na tak”

O ocenę i szansę na realizację pomysłu zapytaliśmy w ratuszu w Opolu.

– Organizowaliśmy już zloty Food Trucków, które miały one charakter czasowy – przypomina Adam Leszczyński, rzecznik prasowy urzędu.

– Możemy spróbować zaprosić food trucki również na Mały Rynek i zobaczyć, jak to się przyjmie. Pomysł jest ciekawy. Możemy o nim rozmawiać z radnymi – deklaruje Leszczyński.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału