Ty chyba żartujesz, Artur? Powiedz mi, iż to jakiś głupi kawał. Albo może źle usłyszałem przez szum wody? Kinga zakręciła kran, otarła dłonie w kuchenny ręcznik i powoli odwróciła się do mnie. W kuchni unosił się zapach gotowanych warzyw, świeżego koperku i mandarynek zapowiedź nadchodzącego święta. Do Sylwestra zostało niecałe sześć godzin. Na stole piętrzyły […]