Demonstracje w wielu miastach Kuby zakończyły się bezpośrednimi konfrontacjami protestujących z tamtejszym siłami specjalnymi. Jak informują media, w gminie Moron, podczas zamieszek, podpalono lokalną siedzibę Komunistycznej Partii Kuby. Obywatele wychodzą na ulice by protestować przeciwko tragicznej sytuacji gospodarczej kraju.
Masowe protesty na Kubie. Podpalono budynek partii, władza wysyła siły specjalne

O demonstracjach, które przelewają się przez ulice kubańskich miast informuje portal Ciber Cuba. Jak przekazano, mieszkańcy po raz kolejny wyszli na ulice z powodu przedłużających się przerw w dostawie prądu, niedoboru żywności i pogarszających się warunków życia.
W trakcie jednej z manifestacji, w gminie Maron, prowincji Ciego de Avila, podpalona została lokalna siedziba Komunistycznej Partii Kuby.
Kuba. Coraz częstsze protesty, władza używa sił bezpieczeństwa
Lokalny dziennikarz Jose Raul Gallego poinformował, iż w trakcie demonstracji jeden z protestujących został postrzelony w udo. Do tłumienia użyto jednostki sił specjalnych.
ZOBACZ: "Przyjazne przejęcie". Nowy pomysł Trumpa na przyszłość Kuby
Jak twierdzą dziennikarze Ciber Cuba, wychodzący na ulicę Kubańczycy z niecierpliwością czekają na reakcję ze strony Stanów Zjednoczonych. Do tej pory Waszyngton w żaden sposób nie odniósł się do doniesień o protestach.
Niedawno prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel oficjalnie potwierdzi, po raz pierwszy, iż władze w Hawanie prowadzą rozmowy z administracją Donalda Trumpa. Jest to związane z blokadą wyspy pod względem dostaw ropy naftowej.
Kuba od wielu lat mierzy się z pogłębiającym kryzysem gospodarczym. Eksperci określają sytuację w kraju jako krytyczną. Mieszkańcy wyspy zmagają się z niedoborami paliwa i żywności. W większości kraju regularnie dochodzi do przerw w dostawach prądu.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni











