Na redakcyjną skrzynkę otrzymaliśmy zdjęcia przedstawiające zaśmiecone rowy i pobocza przy drodze powiatowej na odcinku Wokowice – Bielcza. Jak podkreślają mieszkańcy, fotografie nie oddają skali problemu, a podobny widok można dziś zobaczyć niemal przy każdej drodze.
Problem nie jest nowy. Przydrożne rowy, zagajniki i skraje lasów od lat stają się miejscem, gdzie „ktoś” pozbywa się odpadów. To właśnie tam można znaleźć porzucone opony, plastikowe butelki, puszki, opakowania po jedzeniu z popularnych sieci fast food, a także odpady budowlane czy elementy sprzętu elektronicznego.
Zimą sytuację częściowo maskuje śnieg. W pozostałych porach roku śmieci często giną wśród wysokiej trawy, krzewów i liści. Nie oznacza to jednak, iż problem znika. Większość tych odpadów nie ulegnie naturalnemu rozkładowi i prędzej czy później musi zostać zebrana przez ludzi, lub zmielona przy okazji wykaszania poboczy i rowów…
Pamiętajmy – porządek w przestrzeni publicznej zależy w dużej mierze od nas samych. Jedna wyrzucona butelka czy opakowanie gwałtownie zamienia się w kolejne odpady, które przez lata pozostają w przydrożnych rowach i lasach.
Jest wiele miejsc, gdzie mieszkańcy nie godzą się na ten żałosny widok – oddolnie organizują akcje sprzatania swoich miejscowości. Mimo, iż jest to syzyfowa praca, to nie brak ludzi, którzy nie chcą brodzić w śmieciach po kolana.
—
foto: mieszkaniec powiatu
IB
Galeria zdjęć


![Trwa Festiwal Azjatycki w hali CRS [ZDJĘCIA]](https://rzg.pl/wp-content/uploads/2026/03/050d96fb66fbbba27aa2432344220807_xl.jpg)








