Internautka, która opisała swoją historię na Facebooku na profilu @Czy przesadzam?, przyznaje, iż jej obecny partner nie chce uznać jej dziecka z poprzedniego związku za swoje. Matka wcale nie oczekuje, iż mężczyzna nada mu nazwisko, a marzy jedynie o tym, by traktował jej ośmioletniego syna jak własne dziecko.
REKLAMA
Zobacz wideo Dlaczego tylko kobiety pyta się o niską dzietność?
"Narzeczony chciałby mieć swoje dzieci"
Zakochani są ze sobą od dwóch lat. Planują ślub i zakup wspólnego mieszkania. Problem w tym, iż narzeczony nie angażuje się w życie chłopca. Nie zabiera go na spacer, nie gra z nim w piłkę. Gdy zachodzi taka konieczność, to poda mu jedzenie, ale na tym jego rola się kończy.
"Narzeczony chciałby, żebyśmy mieli jeszcze inne dzieci, jak to określił, 'jego dzieci'" - pisze kobieta i przyznaje, iż boi się, iż w takiej sytuacji jej synek zostanie całkowicie odsunięty na bok.
Biologiczny ojciec chłopca zginął w wypadku. Dziecko go nie pamięta, ale, jak podkreśla matka, bardzo potrzebuje męskich wzorców. Kobieta zastanawia się, co powinna zrobić i czy w ogóle ma sens budowanie przyszłości z kimś, kto nie potrafi zaakceptować jej syna.
Pod wpisem pojawiły się setki komentarzy osób, które chciały zabrać głos. Jedna z internautek poruszyła kwestię instynktu ojcowskiego.
"Myślę, iż prościej byłoby mu dać to nazwisko, niż mieć na głowie dziecko, do którego się nie poczuwa. Nie każdy potrafi wykreować na zawołanie instynkt tacierzyński do cudzych dzieci, choćby kobiety mają z tym problem. Nie każdy lubi dzieci. Osoby nielubiące dzieci akceptują tylko swoje własne, a nie znoszą cudzych" - wyznaje.
"Jak możesz być w takim związku?"
Głos zabrał także mężczyzna, który nie potrafi zrozumieć takiej relacji.
Absolutnie nie rozumiem, jak możesz być w związku z kimś, kto nie akceptuje twojego dziecka. Żeby było jasne, tak samo nie rozumiem rodziców, którzy nie pozwalają partnerowi stać się rodzicem
- podsumowuje.
Wiele internautek zwróciło uwagę, iż w tej sytuacji priorytet powinno mieć dobro dziecka. "A nad czym się tu zastanawiać? Dla ciebie powinno być ważniejsze dziecko, a nie facet. Jeszcze zdążysz znaleźć miłość życia, a mężczyzna, który naprawdę cię pokocha, pokocha i twoje dziecko. Odpuść sobie, dopóki czas. Po ślubie może być gorzej".
Spora część komentujących uważa, iż najlepszym wyjściem jest zakończenie związku, zanim dojdzie do ślubu i wspólnych zobowiązań. Ich zdaniem brak więzi z dzieckiem na tym etapie może oznaczać jeszcze większy dystans w przyszłości, zwłaszcza jeżeli pojawią się "własne" dzieci partnera.
A Ty jak postrzegasz taką relację? Napisz na adres: [email protected]. Gwarantujemy anonimowość.










