Gdybyście byli ciekawi, co Szarek jada nad morzem, to was oświecę. jeżeli myślicie, iż nauczyciel pomocniczy jak na warszawskiego inteligenta przystało, gustuje w jakichś frutti di marach, ośmiorniczkach, kalamarach, to jesteście w błędzie! Nie w głowie mu: małże, kałamarze, grenlandzkie halibuty i tym podobne tutti frutti. Odkąd Szarek z neomarksisty przepoczwarzył się w gorliwego pisowczyka, [...]