Kosmetykoreksja to nowa obsesja pokolenia szklanej cery. "Młodzi wierzą, iż swoją wartość mogą kupić w kosmetyku"
Zdjęcie: Kosmetykoreksja to niezdrowa obsesja na punkcie pielęgnacji skóry. Dotyczy coraz młodszych osób
Jeszcze kilka lat temu pielęgnacja była rytuałem dorosłości. Dziś zaczyna się w podstawówce. Coraz częściej nie chodzi już tylko o zabawę makijażem czy krem "jak mama". — Młoda osoba zaczyna wierzyć, iż jej wartość można kupić w kosmetyku. Staje się on obietnicą: iż jeżeli będę wyglądać lepiej, to będę bardziej lubiana, pewna siebie, spokojniejsza — mówi Onetowi psycholożka Amanda Staniszewska-Celer, opisując zjawisko, które ma już swoją nazwę: kosmetykoreksja, czyli kompulsywna pielęgnacja i nieustanna potrzeba poprawiania skóry. — W gabinecie widzę konsekwencje bardzo konkretnych trendów: retinol "na start", kwasy bez kontroli, wieloetapowe rutyny, obsesję "glass skin". Problem polega na tym, iż social media stworzyły nierealny standard skóry — dodaje dermatolożka Agnieszka Bliżanowska.






