Nadchodzące miesiące będą wyraźnym sygnałem, iż mamy do czynienia z końcem ery tzw. kontrolowanego nieładu. Ten przez lata dominował w trendach. W 2026 roku w świecie fryzur będziemy stawiać na większą precyzję i przede wszystkim zdrowie włosów, bez efektu "przestylizowania".
REKLAMA
Zobacz wideo "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w sukcesie". Anastazja Kuś w "Z bliska"
Trendy we fryzurach 2026. Styliści zapowiadają renesans fryzur w stylu "beatnik revival"
- Włosy, które są gładsze, wyglądają zdrowo i lśniąco, będą hitem w przyszłym roku - zdradził stylista fryzur gwiazd George Northwood na łamach serwisu vogue.co.uk. najważniejsze pozostanie jednak wrażenie lekkości. Uczesania mają wyglądać na dopracowane, a z drugiej strony powinny wciąż naturalnie układać się w ruchu. Nowy kierunek w trendach doskonale widać w inspiracjach płynących prosto z europejskiej stolicy mody, czyli Paryża. Stylista fryzur David Mallett zwrócił uwagę przede wszystkim na krótkie formy cięć, którym nie brakuje charakteru.
Pora na "beatnik revival". Powrót do bezwysiłkowych fryzur, które mają wyrazisty i buntowniczy charakter
Najmodniejsze propozycje? Zdecydowanie pixie z odrostem oraz boby nawiązujące estetyką do lat 60. - Fryzury te mają bardzo beatnikowski klimat lat 60., z lekko męskim akcentem jak Mick Jagger czy Jim Morrison - porównał. Modelowanie pasm w przypadku tych propozycji schodzi na drugi plan. Tutaj liczy się coś innego. Włosy suszy się w sposób naturalny, czyli bez użycia suszarki, a w salonie dyfuzorem. Dodatkowo warto dodać im energii poprzez roztrzepanie pasm palcami, tak by mogły swobodnie "pracować" wokół twarzy.
Tak zwany "beatnik revival" nie jest jednak chwilową ciekawostką, ale pełnoprawnym trendem na 2026 rok. Opiera się na autentyczności, fakturze i swobodzie, zastępując tym samym perfekcyjne loki czy fale. Ten styl najlepiej podkreśla naturalny skręt włosów, a także ich objętość. Nie bez przyczyny więc szczególnie dobrze sprawdzi się dla posiadaczek loków.










