Wypadek, w którym uczestniczył Maciej Krzysik, miał miejsce w październiku 2025 roku. Uczestniczył w zawodach z Arturem Sękowskim, kierowcą BMW. Ich auto wypadło z trasy na szóstym odcinku zawodów. Samochód stanął w płomieniach.
Artur Sękowski zginął na miejscu. Zaś Macieja Krzysika z płonącego auta wyciągnęli świadkowie tragedii. Poszkodowanego helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zabrał do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. Potem członek zarządu powiatu nyskiego trafił do specjalistycznej kliniki leczenia oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
W połowie grudnia Maciej Krzysik zabrał głos po raz pierwszy, od kiedy miał miejsce wypadek na Rajdzie Nyskim. Zrobił to z pomocą Miłosza Raszka, swojego przyjaciela oraz kierowcy rajdowego. Odczytał wiadomość, w której ranny pilot przyznał, iż czeka go długotrwałe leczenie i rehabilitacja.
Maciej Krzysik przyznał też, iż przez wypadek stracił obie dłonie. Lekarze amputowali mu je ratując jego życie. Samorządowiec przeszedł też liczne przeszczepy.
Przez wypadek Maciej Krzysik stracił dłonie. W sieci ruszyła zbiórka
W sieci na portalu siepomaga.pl rozpoczęła się zbiórka na rzecz poszkodowanego pilota. Czytamy w niej, iż oprócz amputowanych dłoni po wypadku ma:
- oparzenia na blisko 25 proc. ciała,
- głębokie oparzenie dróg oddechowych,
- oparzenie termiczne powiek i spojówek.
W opisie Maciej Krzysik przyznaje, iż od czasu, gdy miał miejsce wypadek, przez półtora miesiąca był w śpiączce farmakologicznej.
„Lekarze codziennie walczyli o moje życie i jak się później dowiedziałem, nie dawali mi wielkich szans na przeżycie. Dziś wiem, iż wygrałem drugie życie. Niestety straciłem obie dłonie… Dodatkowo moje ciało i twarz wymagają dalszego, specjalistycznego leczenia: – czytamy w opisie zbiórki.
Wygrałem drugie życie – mówi Maciej Krzysik.Jej cel jest to 850 tys. zł. Tyle bowiem potrzebuje członek zarządu powiatu nyskiego, aby mieć szanse na powrót do samodzielności. Potrzebuje bowiem:
- bionicznych protez obu dłoni – dzięki którym będzie mógł samodzielnie funkcjonować i wrócić do aktywności zawodowej
- wielu operacji plastycznych i rekonstrukcyjnych twarzy – nie tylko ze względów estetycznych, ale również zdrowotnych,
- długiej, bardzo intensywnej i kosztownej rehabilitacji
- stałego leczenia i opieki specjalistycznej po ciężkich oparzeniach.
Maciej Krzysik zauważa, iż jedna bioniczna proteza kosztuje kilkaset tysięcy złotych, a on przez wypadek potrzebuje takich dwóch. Nie kryje, iż dla niego i jego bliskich to koszt nie do udźwignięcia. Dlatego zwrócił się o wsparcie.
Daniel Palimąka, starosta powiatu nyskiego, zaznacza, iż zbiórka to jedno, ale w planach są też inne wydarzenia, podczas których zbierane będą pieniądze na rzesz poszkodowanego członka zarządu powiatu.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie













