Kiedyś był standardem, dziś odchodzi do lamusa. Bez niego kuchnia od razu wygląda lżej

g.pl 1 tydzień temu
Przez lata okap wiszący nad kuchenką był standardem w wielu domach. Dziś coraz częściej rezygnuje się z dużych modeli, szczególnie w nowoczesnych wnętrzach. Nie oznacza to jednak końca tego sprzętu.
Duży okap nad kuchenką nie zawsze pasuje do współczesnych wnętrz, zwłaszcza gdy kuchnia łączy się z salonem. W takich pomieszczeniach liczy się spójna zabudowa i jak najmniej sprzętów na widoku. Jednocześnie podczas gotowania przez cały czas trzeba radzić sobie z parą, tłuszczem oraz intensywnymi zapachami. Dlatego tradycyjne modele coraz częściej zastępuje sprzęt, który pełni tę samą funkcję, ale nie dominuje nad blatem.


REKLAMA


Zobacz wideo Jak zaoszczędzić prąd, piekąc w piekarniku i zmywając w zmywarce?


Okap da się schować w szafce. Dzięki temu nie rzuca się w oczy
Najprostszą alternatywą dla dużego modelu wiszącego nad kuchenką jest okap do zabudowy. Montuje się go wewnątrz górnej szafki, dlatego większość sprzętu pozostaje niewidoczna. To dobry wybór dla osób, którym zależy na jednolitym wyglądzie mebli, ale nie chcą całkowicie zmieniać sposobu wentylacji podczas gotowania. Trzeba jednak liczyć się z tym, iż mechanizm zajmie część półki. W niewielkiej kuchni oznacza to mniej miejsca na naczynia, produkty lub inne rzeczy. Największą zaletą takiego okapu jest dyskretny wygląd bez rezygnowania z jego podstawowego zadania.
Innym sposobem jest płyta grzewcza z wbudowanym wyciągiem, który zasysa opary tuż obok garnków. Dzięki temu nad miejscem gotowania nie trzeba montować osobnego okapu. Takie rozwiązanie szczególnie dobrze pasuje do wysp kuchennych, ponieważ nic nie zasłania widoku na pozostałą część pomieszczenia. Ma jednak swoją wadę. Silnik i filtry znajdują się pod blatem, więc zabierają część miejsca przeznaczonego na szuflady. Podobnie działa okap blatowy typu downdraft. Wysuwa się podczas gotowania, a później chowa w zabudowie. Oba systemy pozwalają zrezygnować z dużego sprzętu nad kuchenką, ale wymagają miejsca pod blatem.


Okap sufitowy nie zasłania kuchennej wyspy. Trzeba jednak dobrze go dobrać
W większych kuchniach stosuje się również okapy sufitowe. Montuje się je wysoko nad płytą, dzięki czemu nie zajmują miejsca bezpośrednio nad głową i są znacznie mniej widoczne. To rozwiązanie dobrze pasuje do wyspy znajdującej się w otwartym wnętrzu. Większa odległość od garnków sprawia jednak, iż szczególnego znaczenia nabierają parametry urządzenia i prawidłowy montaż. Inną opcją jest pochłaniacz z filtrem, który nie odprowadza powietrza na zewnątrz. Zasysa je, przepuszcza przez filtry i ponownie kieruje do pomieszczenia. Taki sposób działania sprawdza się przede wszystkim tam, gdzie podłączenie sprzętu do kanału odprowadzającego powietrze jest utrudnione.
Nowoczesne modele są mniej widoczne, ale ich elementy przez cały czas trzeba gdzieś umieścić. Wersja do zabudowy zajmuje część górnej szafki, płyta z wyciągiem ogranicza przestrzeń pod blatem, a downdraft wymaga miejsca na mechanizm odpowiedzialny za wysuwanie sprzętu. Z tego powodu najlepiej wybrać konkretny wariant jeszcze przed zamówieniem mebli. Pozwala to odpowiednio rozplanować szafki i uniknąć późniejszych przeróbek. Szczególnie ważne jest to w małych pomieszczeniach, gdzie liczy się każdy schowek. Klasyczny okap przez cały czas spełnia swoje zadanie, ale nie jest już jedynym wyborem dla osób urządzających kuchnię.
Idź do oryginalnego materiału