Kiedy wypada tłusty czwartek 2026? Święto tuż tuż. Zawsze robię faworki babci Heli

kobieta.gazeta.pl 5 godzin temu
Kiedy wypada tłusty czwartek 2026? Wiele osób już przebiera nogami w oczekiwaniu na zwyczajowe przysmaki. Podobno w tym czasie pączki nie odkładają się w biodrach, a faworki same znikają z talerzy. Żeby tradycji stało się zadość, zawczasu dzielę się najlepszym przepisem na domowe przysmaki.
Zanim karnawał zniknie z kalendarza, pojawia się dzień, w którym dieta oficjalnie przegrywa z tradycją. To tłusty czwartek, który wypada 12 lutego i jak co roku zamyka czas zabawy tuż przed Wielkim Postem. Na stołach królują wtedy pączki i faworki, bez oglądania się na domowe zasady i żywieniowe plany. To zwyczaj zakorzeniony w dawnych obrzędach, gdy jedzenie miało znaczenie symboliczne. Choć dziś świętujemy spokojniej, sens pozostał ten sam. Najeść się.

REKLAMA







Zobacz wideo "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w sukcesie". Anastazja Kuś w "Z bliska"



Dlaczego trzeba zjeść pączka w tłusty czwartek? Kto tego nie zrobi, będzie miał pecha
Tłusty czwartek to święto ruchome i zawsze otwiera ostatni tydzień karnawału. Jego data zależy od Wielkanocy. Zanim rozpoczął się Wielki Post, trzeba było porządnie się najeść. Nie symbolicznie, tylko konkretnie. Stąd dzień, który z założenia miał być obfity, sycący i trochę na przekór nadchodzącym ograniczeniom.
Korzenie tej tradycji sięgają czasów starożytnych. W dawnym Rzymie świętowano odejście zimy i nadejście wiosny właśnie poprzez jedzenie tłustych potraw i picie wina. Fun fact jest taki, iż pierwsze pączki nie miały nic wspólnego ze słodyczami. Robiono je z ciasta chlebowego i nadziewano boczkiem albo słoniną. Słodka wersja przyszła później, razem z drożdżami i dostępnością cukru.


W Polsce tłusty czwartek zadomowił się na dobre w XVI wieku. Był początkiem tłustego tygodnia, czyli czasu zabaw, uczt i jedzenia bez umiaru. Pączki, nazywane wtedy pampuchami, smażono na smalcu i doprawiano skwarkami. Były twardsze niż dzisiejsze, ale miały znaczenie symboliczne. W niektórych ukrywano orzech lub migdał, a szczęśliwy znalazca miał mieć powodzenie przez cały rok.
Z czasem obok pączków pojawiły się faworki, lekkie, kruche i smażone na głębokim tłuszczu. Do dziś są nieodłącznym elementem tego dnia, podobnie jak przesąd mówiący, iż pominięcie choć jednego słodycza może przynieść pecha. A skoro tradycja zobowiązuje, podzielę się z wami przepisem babci Heli na faworki, które znikają z talerza, zanim zdążą porządnie wystygnąć.








Pączek i faworekFot. Tomasz Niesluchowski / Agencja Wyborcza.pl


Co potrzeba do zrobienia faworków? Tajemnicą jest składnik, który odpowiada za chrupkość
Dobre faworki nie są dziełem przypadku, a w wersji babci Heli liczą się drobiazgi, które łatwo przeoczyć. Zimne masło, dobrze wyrobione i napowietrzone ciasto oraz jeden dodatek wyraźnie wpływający na efekt po smażeniu - spirytus. To on sprawia, iż ciastka chłoną mniej tłuszczu, pozostają lekkie i przyjemnie chrupią przy pierwszym kęsie. A żeby na stole pojawiły się trzy porządne talerze pełne faworków, przygotuj poniższe składniki:

750 g mąki pszennej,
6 jajka,
3 kopiaste łyżki gęstej śmietany,
90 g zimnego masła,
100 g cukru,
3 łyżki spirytusu,
szczypta soli,
smalec do smażenia,
puder.



Przesiej mąkę na stolnicę. Dodaj masło i posiekaj nożem, aż całość zacznie przypominać drobną kruszonkę. Zrób kopczyk, w środku przygotuj miejsce na jajka, cukier, sól i alkohol. Zacznij łączyć składniki nożem, spokojnie, bez nerwów. Gdy masa zacznie się kleić, dodaj śmietanę.
Wyrabiaj kilka minut, aż stanie się sprężyste. Uformuj kulę i jeżeli masz chwilę, włóż ją do lodówki na pół godziny. Ułatwi to wałkowanie. Po schłodzeniu podziel ciasto na cztery części. Jedną rozwałkuj cienko, na około 3 mm, resztę przykryj ściereczką, żeby nie obsychały.



Pokrój ciasto w paski, natnij środek i przełóż jeden koniec przez powstały otwór. Rozgrzej tłuszcz i smaż faworki partiami, aż staną się złote. Wyjmij na ręcznik papierowy, a przed podaniem oprósz cukrem pudrem. Chrupią najlepiej jeszcze lekko ciepłe, dlatego od razu częstuj łakociami rodzinę. Jesteś team pączki czy faworki? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału