Kiedy jej córka zachorowała, Nora nie miała dokąd się zwrócić – z wyjątkiem jednej kliniki…

migranciwpolsce.pl 5 godzin temu


Kiedy jej córka zachorowała, Nora nie miała dokąd się zwrócić – z wyjątkiem jednej kliniki. Nora ma 23 lata i mieszka w stanie Arakan w Birmie z mężem i dwójką dzieci. Ograniczenia dotyczące połowów zmusiły jej męża do jazdy rikszą; pracę, przy której zarabia się tyle, żeby wystarczyło na ryż i oliwę, i nie zostaje nic na wypadek sytuacji awaryjnych. Ich dach przez cały czas wymaga naprawy, a pora deszczowa dobiega końca. W zeszłym miesiącu najmłodsza córka Nory w nocy zachorowała, wymiotując i biegunką. Rankiem Nora zawiozła ją do kliniki prowadzonej przez Międzynarodowy Komitet Ratunkowy, gdzie otrzymała bezpłatne leczenie, w tym doustny roztwór nawadniający. „Nie musimy kupować leków” – powiedziała Nora. „Dzięki temu oszczędzamy pieniądze, które możemy przeznaczyć na żywność. Po wizycie w klinice moje dzieci zwykle wracają do zdrowia”. Dla rodzin takich jak Nora ta klinika to jedyny dostęp do opieki zdrowotnej. Oferuje podstawową opiekę zdrowotną, usługi w zakresie zdrowia matki i dziecka oraz konsultacje w zakresie zdrowia psychicznego, często dla pacjentów, którzy w przeciwnym razie nie mogliby się obejść bez tej opieki. Zapotrzebowanie jest duże: czasami pacjenci nie mogą otrzymać tokena przed zamknięciem kliniki. Praca ta jest możliwa dzięki wsparciu Funduszu Humanitarnego Birmy, który zapewnia funkcjonowanie podstawowych usług zdrowotnych dla społeczności, które nie mają innego dostępu do opieki. Żadna rodzina nie powinna wybierać między lekarstwem a jedzeniem.



#Kiedy #jej #córka #zachorowała #Nora #nie #miała #dokąd #się #zwrócić #wyjątkiem #jednej #kliniki

Żródło materiału: International Rescue Committee

Idź do oryginalnego materiału