Karp nasze dobro narodowe

radiokielce.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Karp / Fot. ŚODR


Karp to nie tylko smaczna i wartościowa ryba, ale i nasze dobro narodowe – uważa Wiesław Szczoczarz, właściciel gospodarstwa rybackiego w Rytwianach. W okresie Wielkiego Postu, kiedy ryby są na pierwszym planie, warto zaprosić karpia na stół.

Karp jest na pierwszym planie, bo Polacy lubią karpia i przodują, jeżeli chodzi o ryby słodkowodne w naszym kraju.

– Wśród ryb hodowlanych w Polsce karp jest numerem jeden, tak samo jest w Unii Europejskiej. To jest ryba związana z naszymi ziemiami już od ponad 800 lat. Na początku hodowana była na terenie dóbr kościelnych, ponieważ można ją było spożywać w czasie postu, a przypomnę tylko, iż postnych dni w naszym kościele było aż ponad 200 – mówi doświadczony hodowca.

Karp trafił do Polski ze wschodu, ale w XII wieku już się na dobre u nas zadomowił i upowszechnił i tak trwa aż do dzisiaj.

Wszyscy polecają karpia, ponieważ ma zdrowe mięso, uzyskiwane dzięki naturalnej hodowli. w tej chwili produkujemy go około 20 tysięcy ton rocznie, ale ponieważ możliwości stawów są większe, optujemy za zwiększeniem hodowli do 30 tysięcy ton.

Na zdjęciu: Wiesław Szczoczarz, właściciel gospodarstwa rybackiego w Rytwianach / Fot. Marzena Smoręda

Smażony karp

Składniki: 1,5 kg karpia, 3 cebule, kilka łyżek mąki pszennej, olej, sól. Do dekoracji: cytryna.

Sposób przygotowania: Karpia bezpośrednio po oczyszczeniu i wypatroszeniu pokroić w dzwonka, posolić i włożyć do naczynia. Na wierzchu ułożyć cebulę pokrojoną w plastry, przykryć naczynie i wstawić do lodówki. Po 2-3 godzinach wyjąć rybę z naczynia i usunąć cebulę. Na talerz wysypać mąkę, obtoczyć w niej rybę i smażyć na mocno rozgrzanej patelni na złoty kolor. Rybę podawać gorącą, dekorując tuż przed podaniem plasterkami cytryny.

Karp posiada wyjątkowe walory smakowe wynikające głównie z warunków hodowlanych. Podłoże stawów, zwłaszcza piaszczyste, powoduje, iż karp (bardzo podatny na wpływy środowiska) nie ma posmaku szlamu i osadów dennych. Niewielka ilość łusek na grzbiecie, wokół płetw bocznych i brzusznych, czasem wzdłuż linii bocznej pozwala na szybsze sprawienie (wypatroszenie i oczyszczenie) ryby przed obróbką kulinarną.

Przepis pochodzi z Archiwum ŚODR.



Idź do oryginalnego materiału